Małgorzata Fiejdasz-Kaczyńska: Zaczynają się ferie, bilety na trasie Warszawa-Zakopane wyprzedane. Znowu będzie klęska urodzaju?
Maciej Krupa: Sytuacja poprawiła się od kiedy ferie są podzielone na tury, bo w czasach, gdy wszyscy przyjeżdżali w ciągu dwóch tygodni, to było absolutne szaleństwo. A Warszawa nie od dziś lubi Zakopane.
Nie tylko Warszawa, także Dubaj czy Abu-Zabi.
Zakopane podlega modom jak każde turystyczne miejsce. Był okres ogromnego zainteresowania wśród klientów ze wschodu – myślę o Rosji czy Ukrainie – co radykalnie zmieniła wojna. W zeszłym roku poważną grupę stanowili Łotysze, choć Litwinów było chyba jeszcze więcej. Miałem okazję z nimi o tym rozmawiać i okazało się, że Tatry to po prostu dla nich najbliższe duże góry. Natomiast moda wśród turystów z Bliskiego Wschodu zrodziła się z korzystnego połączenia lotniczego z Krakowem. To specyficzni goście, rzadko korzystają z usług przewodników, nie przepadają za chodzeniem. Wolą jeździć, obojętne, czy dorożką, czy samochodem, więc jest to taki mniej aktywny, powiedziałbym, sposób zwiedzania.
Co jeszcze podoba się turystom z Bliskiego Wschodu w Zakopanem?
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
