Głośny finał sprawy byłego premiera. Tak zareagował po wyroku

Głośny finał sprawy byłego premiera. Tak zareagował po wyroku

Kazimierz Marcinkiewicz
Kazimierz Marcinkiewicz Źródło: PAP / Leszek Szymański
Sąd prawomocnie uchylił obowiązek alimentacyjny Kazimierza Marcinkiewicza wobec Izabeli Olchowicz. Były premier nie krył radości po decyzji sądu.

O Kazimierzu Marcinkiewiczu, byłym premierze Polski w latach 2005-2006 jest w ostatnim czasie głośno nie za sprawą jego zawodowych osiągnięć a zawirowań w życiu prywatnym. W 2009 roku były szef polskiego rządu poślubił Izabelę Olchowicz. Pięć lat później kobieta miała wypadek. Jak przekonuje, miał on ogromny wpływ na jej życie, ponieważ z tego powodu stała się częściowo niezdolna do pracy.

Sąd zdecydował ws. alimentów Marcinkiewicza

Chociaż małżeństwo nie przetrwało próby czasu, Kazimierz Marcinkiewicz od 2022 roku płacił regularnie alimenty swojej byłej żonie. Co miesiąc przelewał na jej konto 4,5 tys. zł. Były polityk domagał się przed sądem zmniejszenia wysokości świadczenia.

W 2025 roku są uznał, że Kazimierz Marcinkiewicz nie musi płacić alimentów na rzecz Izabeli Olchowicz. Orzeczenie było wówczas nieprawomocne, dlatego była żona byłego premiera postanowiła złożyć apelację. Sąd Okręgowy w Warszawie rozpatrzył wniosek podczas rozprawy, która odbyła się 20 stycznia. Sędziowie utrzymali w mocy decyzję sądu niższej instancji, który w całości znosił obowiązek wypłacania świadczenia.

Wyrok w sprawie Marcinkiewicza. Tak skomentował decyzję sądu

Były premier nie krył radości z powodu takiego obrotu spraw. „Dziś Sąd Okręgowy uprawomocnił uchylenie obowiązku alimentacyjnego wobec pani Olchowicz. Wygrałem 10 lat walki i od dziś nic mnie wreszcie nie łączy z osobą, od której uciekłem 12 lat temu. Przyjaciele mówią, że czyściec — jeśli istnieje — już przeszedłem, teraz czeka mnie już tylko niebo” – stwierdził Kazimierz Marcinkiewicz.

„Za tę pomyłkę mojego życia wszystkich, którzy ucierpieli, przepraszam raz jeszcze. Rodzinie, przyjaciołom i Martynce dziękuję za wieloletnie wsparcie” – dodał.

Wspomniana przez byłego polityka „Martynka” to Martyna Kinastowska, aktualna partnerka Kazimierza Marcinkiewicza. Para zaręczyła się w lutym 2024 roku. – Martyna prowadzi poważne biznesy, a jednocześnie jest artystką, malarką, fotografką. Ma w sobie ogrom takich właśnie zdawałoby się sprzecznych cech i zdolności – opisywał były premier swoją ukochaną.

Czytaj też:
Dwóch Polaków w rękach służb. Wywołali skandal w Strasburgu
Czytaj też:
Burza wokół SOP. Stanowczy głos z Pałacu Prezydenckiego

Źródło: Fakt24.pl