„Polskie 4F ubiera kilka reprezentacji olimpijskich w Mediolanie. Polską reprezentację – niemiecki adidas. Taką decyzję podjął pan Piesiewicz, bliski współpracownik ludzi PiS. Komentarz zbędny” – napisał w mediach społecznościowych rzecznik rządu Adam Szłapka.
Jan Grabiec przypomniał, że polska firma wcześniej ubierała naszych reprezentantów. Szef Kancelarii Premiera wymienił, że dziś szyje dla Chorwacji, Grecji, Litwy, Łotwy, Serbii, Słowacji i Portugalii. „Czekam na słowa potępienia od polityków PiS dla takiej antypolskiej polityki” – podsumował Grabiec.
Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan-Cortina 2026. Szef MSWiA: PiS to stan umysłu
„PiS to stan umysłu. Właśnie zaatakowali rząd za to, że człowiek Sasina w PKOL, za czasów rządów PiS podpisał umowę z Adidasem, a nie z polską firmą 4F, której już nie chciał” – skomentował z kolei szef MSWiA Marcin Kierwiński. „Człowiek Sasina za czasów PiS podpisuje umowę z Adidasem zamiast z polską firmą 4F. A hipokryci z PiS? ‘To wina Tuska’. Żałosne” – ocenił senator KO.
Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego postanowił odpowiedzieć na zarzuty, zwracając się bezpośrednio do rzecznika rządu. „Szanowny panie ministrze, przesyłam precyzyjne informacje na nurtujący pana temat, żeby nie wprowadzał pan w błąd – oczywiście niecelowo – opinii publicznej. Otóż to była decyzja Prezydium Zarządu PKOl. 18 osób zagłosowało za przy jednej się wstrzymującej” – zaczął Radosław Piesiewicz.
Olimpiada 2026. Spór o wybór adidasa zamiast 4F. Szef PKOl: Proszę nie wprowadzać Polaków w błąd
„Ponadto powinien pan wiedzieć, gdyż wielokrotnie to podkreślałem, że adidas jest prawdziwym sponsorem, który poza ubieraniem Olimpijskiej Reprezentacji Polski, także płaci za tę możliwość. Polska firma, o której pan wspomina, ubierała, ale to PKOl musiał płacić za stroje – a nazywali się sponsorem. Bardzo proszę zweryfikować swoje informacje i nie wprowadzać Polaków w błąd” – kontynuował szef PKOl.
Piesiewicz zarzucił Szłapce, że takie zachowanie „najzwyczajniej w świecie nie przystoi”. Na koniec prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego zaapelował, aby rzecznik rządu „przedstawił dowody na poparcie swojej tezy lub przestał kłamać”. Wyjaśnienia Piesiewicz nie przekonały szefa Kancelarii Premiera. „Kasa, Misiu kasa. Premie dla działaczy najważniejsze. Promocję Polski mają w d”. – podsumował Grabiec.
Czytaj też:
Burza po zdjęciu ministra sportu z flagą Polski. „Co za wstyd”Czytaj też:
Prezydent Karol Nawrocki po spotkaniu ws. igrzysk w Polsce. Są konkrety!
