– Nie ma informacji, aby jakikolwiek obywatel Polski ucierpiał na Bliskim Wschodzie w związku z działaniami wojskowymi – poinformował na konferencji prasowej rzecznik MSZ. Maciej Wewiór dodał, że „wszystkie zorganizowane grupy turystyczne z Izraela, około 200 osób, opuściły ten kraj drogą lądową i zostały odebrane pracowników Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Egipcie”. Polacy opuszczają również Jordanią drogą lotniczą oraz promami.
– Trochę inaczej wygląda sytuacja po drugiej stronie Półwyspu Arabskiego w okolicach Zatoki Perskiej. Tam najbezpieczniej jest pozostać na miejscu, w miejscach schronienia. Tam w dalszym ciągu latają pociski, drony, a ich zestrzeliwane szczątki spadają na ziemię, są atakowane bazy wojskowe, przy których prowadzą czasami główne arterie, dlatego tam prosimy szczególnie o słuchanie zaleceń lokalnych służb bezpieczeństwa – mówił Wewiór.
Rzecznik MSZ zaapelował do biur podróży o nieorganizowanie wycieczek na Bliski Wschód
Zjednoczone Emiraty Arabskie „zapewniły, że osoby, które nie opuściły terytorium kraju, będą miały zapewnione noclegi i wyżywienie do czasu możliwości opuszczenia ZEA”. – Od dłuższego czasu wydawaliśmy ostrzeżenia, aby unikać podróży na Bliski Wschód, a z niektórych krajów wyjechać. Wiemy, że one mogły nie do wszystkich dotrzeć, ale na pewno dotarły do biur podróży – powiedział rzecznik polskiej dyplomacji.
Wewiór zaapelował za pośrednictwem mediów do tych biur, które „wciąż oferują, a co gorsza realizują wycieczki na Bliski Wschód o odpowiedzialność i nierobienie tego”. Do poziomu drugiego „zachowaj szczególną ostrożność” zostały podniesione ostrzeżenia ws. Cypru. Rzecznik MSZ zwrócił uwagę, że w Zjednoczonych Emiratach Arabskich są cztery osoby mogące obsługiwać sprawy konsularne, a w Odyseuszu zarejestrowało się 10 tys. osób. Placówka działa 24/7.
MSZ będzie ewakuował Polaków? Rzecznik o gotowości do „rozwoju sytuacji w każdą możliwą stronę”
Wewiór zwrócił uwagę, aby Polacy zwracali uwagę do kiedy zarejestrowali się w systemie, bo po przekroczeniu tej daty ich dane są usuwane. Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych w odpowiedzi na sugestie, że Czesi i Słowacy są w stanie ewakuować ludzi zaznaczył, że chodzi o „rozmiar krajów i liczbę turystów”. Dodał, że informacje ws. Wielkiej Brytanii i Niemiec mogą być przesadzone. Polska ma się przygotowywać do „rozwoju sytuacji w każdą możliwą stronę”.
Wiewór przyznał, że resort nie ma możliwości zabronienia biurom podróży funkcjonowania. Jeszcze w poniedziałek lub we wtorek MSZ będzie rozmawiało z Ministerstwem Sportu i Turystki o tych ostrzeżeniach. Rzecznik polskiej dyplomacji przypomniał sytuację dotyczącą Sokotry, kiedy to doszło do jednej z „największych klęsk humanitarnych na świecie”, kiedy wówczas wiele biur podróży również oferowało wyjazdy podczas tego kryzysu i wznowienia działań zbrojnych.
Czytaj też:
Polacy utknęli na Bliskim Wschodzie. „Szukamy możliwości ich sprowadzenia”Czytaj też:
Ewakuacja lotniska na Cyprze. Dwa loty z Polski przekierowane
