Pilna akcja CBA we Wrocławiu. Agenci weszli do urzędu miasta

Pilna akcja CBA we Wrocławiu. Agenci weszli do urzędu miasta

Agenci CBA
Agenci CBA Źródło: Newspix.pl / WZ
Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego prowadzą przeszukania we Wrocławiu i okolicach. Śledztwo dotyczy możliwych nieprawidłowości przy systemie odbioru odpadów.

Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych przekazał, że agenci CBA od rana prowadzą działania w kilkunastu miejscach na Dolnym Śląsku. Przeszukania odbywają się m.in. na terenie Wrocławia oraz w okolicznych powiatach. Z komunikatu wynika, że czynności realizowane są na polecenie katowickiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej.

„Funkcjonariusze zabezpieczają dokumenty i nośniki danych, m.in. w urzędzie miasta oraz w miejskiej spółce Ekosystem Wrocław. Postępowanie dotyczy podejrzeń przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez urzędników w związku z systemem odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych na terenie Wrocławia” – wyjaśnił Jacek Dobrzyński.

Pilna akcja CBA we Wrocławiu. Nowe informacje

Oświadczenie wystosował także Urząd Miejski we Wrocławiu. Biuro prasowe potwierdziło, że agenci CBA wystąpili do spółki Ekosystem o udostępnienie dokumentacji dotyczącej postępowań przetargowych prowadzonych w latach 2019- 2025.

„Jako podmiot publiczny, dbający o najwyższe standardy transparentności, spółka w pełni i otwarcie współpracuje ze służbami. Na bieżąco przekazywane są wszystkie wnioskowane dokumenty” – napisano w komunikacie.

„W interesie spółki leży rzetelne i sprawne wyjaśnienie wszelkich kwestii, które znalazły się w obszarze zainteresowania służb. Jednocześnie zapewniamy, że czynności polegające na przekazywaniu dokumentacji mają charakter administracyjny i w żaden sposób nie wpływają na bieżące, codzienne funkcjonowanie spółki” – zaznaczono.

Afera śmieciowa we Wrocławiu

Jak przekazała „Gazeta Wyborcza”, kontrowersje wokół przetargu na odbiór śmieci we Wrocław trwają od połowy 2024 roku. Po zmianie prezesa w miejskiej spółce Ekosystem Wrocław postępowanie było wielokrotnie opóźniane, zaskarżane i ostatecznie unieważnione.

W międzyczasie miasto zawiera umowy „z wolnej ręki”, które – według spółki – są o ok. 15 proc. droższe niż wcześniejsze kontrakty. Radny Piotr Uhle szacuje, że przez przeciągający się przetarg straty mogły sięgnąć nawet 60 mln zł.

Czytaj też:
Koniec procesu „adwokata od trumien”. Tą sprawą żyła cała Polska
Czytaj też:
Bomba w paczce do byłej partnerki. Sąd wydał wyrok we wstrząsającej sprawie

Opracowała:
Źródło: Gazeta Wyborcza