Początek kwietnia w Polsce zapowiada się dość chłodny, choć nie powinien przynieść żadnych ekstremów pogodowych. Meteorolodzy z IMGW przewidują, że średnie temperatury powietrza utrzymają się w granicach norm wieloletnich, a miejscami możliwe są przymrozki – szczególnie nocami i na terenach podgórskich.
W ciągu dnia termometry pokażą od kilku stopni powyżej zera, a niekiedy nawet do 16 stopni Celsjusza, jednak warto pamiętać o kapryśnej, wiosennej aurze i lokalnych opadach deszczu.
Majówka 2026. Jaka będzie pogoda w Polsce?
Tymczasem meteorolodzy opracowali już pierwsze długoterminowe prognozy na maj. Według najnowszych przewidywań, średnia miesięczna temperatura oraz suma opadów mają mieścić się w granicach norm klimatycznych z lat 1991–2020. To oznacza, że nie powinniśmy spodziewać się ani wyjątkowo ciepłego, ani wyraźnie chłodniejszego maja.
W praktyce oznacza to umiarkowaną pogodę idealną do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Średnie temperatury w dużych miastach kształtować się będą w granicach 13–14 stopni. W Warszawie termometry mają pokazać 13,6–14,8 kresek we Wrocławiu 13,9–14,7, a w Poznaniu 13,5–14,8.
Na północy i w regionach górskich będzie nieco chłodniej – w Gdańsku przewiduje się 11,6–12,6 stopni, natomiast w Zakopanem 10–11,2 stopni.
Jaka będzie pogoda w majówkę 2026 w Polsce?
Pod względem opadów maj 2026 również nie powinien zaskoczyć. W stolicy średnia suma opadów wyniesie od 43,7 do 57,3 mm, w Krakowie od 51,8 do 87,7 mm, a w Gdańsku od 35,1 do 59,7 mm.
W górach, jak zwykle w tym okresie, opady będą wyższe – w Zakopanem prognozuje się od 110,5 do 154,1 mm. Oznacza to typową wiosenną aurę z przeplatającymi się okresami słońca i przelotnych deszczy, które nie powinny pokrzyżować planów turystycznych.
Podsumowując, maj 2026 zapowiada się umiarkowanie ciepło, z pogodą w granicach norm wieloletnich i umiarkowanymi opadami. Nie ma sygnałów większych ekstremów – zarówno upałów, jak i gwałtownych burz czy suszy.
Czytaj też:
Śnieżyce wracają do Polski? IMGW wydało alerty. Nawet 20 cm białego puchu!Czytaj też:
„Śnieg głęboki i grząski”. Zima zaskoczyła nie tylko turystów
