Rewolucja coraz bliżej. Rozwód będzie na wyciągnięcie ręki

Rewolucja coraz bliżej. Rozwód będzie na wyciągnięcie ręki

Rozwód
Rozwód Źródło: Shutterstock / Roman Motizov
Rewolucja w zakresie rozwodów coraz bliżej. Senat poparł nowelizację Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, która wprowadza nowe zasady.

Opracowana przez resort sprawiedliwości nowelizacja wprowadza możliwość anulowania aktu małżeństwa w drodze czynności koniecznych przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego. To oznacza, że to ten urzędnik będzie zajmował się weryfikacją faktu spełniania prawnych przesłanek rozwodu pozasądowego i przeprowadzi aktualizację właściwych wpisów w rejestrze stanu cywilnego. Warto jednak zaznaczyć, że do rozwodu w takim trybie będą mogły przystąpić tylko małżeństwa, które nie mają wspólnych małoletnich dzieci oraz pod warunkiem że małżonka nie jest w ciąży.

Rozwód na nowych zasadach coraz bliżej

W trakcie posiedzenia Senatu wiceminister sprawiedliwości Sławomir Pałka wyjaśniał, że proponowane zmiany mają na celu odciążenie sądów w sprawach, gdzie nie występuje realny spór. To oznacza, że z rozwiązania skorzystają tylko pary, które są przekonane do tego, że chcą się rozstać, niemające dzieci, a także minimum rok po ślubie, co ma być zabezpieczeniem przed pochopnymi i nieprzemyślanymi decyzjami.

Wiceszef resortu sprawiedliwości wyjaśniał, że procedura rozwodu pozasądowego będzie możliwa do przeprowadzenia w dowolnym Urzędzie Stanu Cywilnego proces przewiduje jednoczesne, dwukrotne stawiennictwa. W pierwszej kolejności będzie trzeba złożyć zapewnienia o przesłankach do rozwodu, a w kolejnym kroku, po miesiącu (ale przed upływem sześciu miesięcy – red.), w celu złożenia zaświadczenia o anulowaniu aktu małżeństwa.

Nowelizacja sprawia, że na kierownika USC spada nowy obowiązek. Urzędnik będzie musiał pouczyć małżonków o doniosłości związku małżeńskiego (tak samo, jak podczas ceremonii zawarcia małżeństwa).

Jeżeli zostaną stwierdzone przeszkody do pozasądowego rozwiązania małżeństwa, małżonkom będzie przysługiwać także droga sądowa.

Dlaczego nowelizacja w sprawie rozwodów będzie korzystna

Autorzy zmian argumentują konieczność wprowadzenia zmian w prawie kilkoma aspektami: wśród atutów noweli są takie udogodnienia jak: łatwy dostęp do urzędów stanu cywilnego,

  • przyspieszenie procedury rozwiązania małżeństwa,

  • obniżony koszt rozwodu, który wpłynie pozytywnie także na budżet gminy.

Rozwód w Polsce to wciąż wielka papierologia

W Polsce rozwiązanie małżeństwa dalej jest możliwe tylko przez rozwód orzeczony przez sąd. Absolutnymi warunkami do rozwodu są takie czynniki, jak:

  • koniec więzi fizycznej (małżonkowie nie współżyją ze sobą),

  • brak więzi ekonomicznej (np. nie mają wspólnego budżetu lub nie mieszkają ze sobą),

  • brak więzi emocjonalnej (w małżeństwie nie ma miłości, szacunku, wsparcia, etc.).

Rozwiązanie związku małżeńskiego możliwe jest wyłącznie w sytuacji, gdy pomiędzy małżonkami nie ma relacji rodzinnej i nie ma przesłanek świadczących o tym, że więzi mogłyby zostać wznowione.

Rozwodu nie można też dokonać, jeśli w jego efekcie mogłoby ucierpieć dobro wspólnych dzieci, gdyby był on sprzeczny z zasadami życia społecznego (np. w sytuacji, kiedy jeden z małżonków jest poważnie chory) lub gdy ubiega się o niego tylko małżonek winny rozkładowi pożycia. Za nowelizacją Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego głosowało 60 senatorów, przeciwnych było 32, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Czytaj też:
500 plus już nie tylko na dziecko. Trzeba spełniać dwa kluczowe warunki
Czytaj też:
Dodatkowe korzyści ze szczepienia przeciwko grypie. Mogą dotyczyć setek tysięcy osób