Seniorka chciała zaoszczędzić na truskawkach. Teraz może stanąć przed sądem

Seniorka chciała zaoszczędzić na truskawkach. Teraz może stanąć przed sądem

Dodano: 
Seniorka kupująca truskawki
Seniorka kupująca truskawki Źródło: Shutterstock / Chrispictures
Policja z Wałbrzycha opisała nietypową interwencję. Wszystko zaczęło się od trzech koszyków truskawek i pomysłu klientki.

W jednym z marketów na Piaskowej Górze w Wałbrzychu na Dolnym Śląsku interweniowała policja po zgłoszeniu od ochrony sklepu. Sprawa dotyczyła 70-letniej kobiety, której zachowanie zwróciło uwagę pracowników monitoringu. Z pozoru chodziło o drobną sytuację przy sklepowych regałach z owocami, jednak finał okazał się znacznie poważniejszy, niż mogłoby się wydawać.

Seniorka zatrzymana po zakupach. Chodzi o trzy łubianki truskawek

Według ustaleń funkcjonariuszy seniorka wybrała z półki dwie wcześniej zważone kobiałki truskawek. Na tym jednak nie zakończyła zakupów. Kamery zarejestrowały, jak kobieta sięga po trzeci koszyk i dosypuje z niego owoce do pozostałych opakowań. Następnie udała się do kasy, gdzie próbowała zapłacić za towar.

– Dzielnicowi po przybyciu na miejsce zgłoszenia ustalili, że Wałbrzyszanka wzięła z półki dwie zważone już łubianki z truskawkami. Kobieta wpadła jednak na pomysł, co zarejestrowały kamery, że z trzeciego koszyczka dosypie owoców do dwóch pozostałych, po czym podeszła do kasy i próbowała zrobić zakupy – relacjonował Marcin Świeży, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Wałbrzychu.

Interwencja ochrony zakończyła się ujęciem kobiety jeszcze w sklepie. – Seniorka była bardzo zaskoczona zwłaszcza tym, że chwilę później została zatrzymana przez policjantów. Myślała, że sprawa zakończy się jedynie mandatem karnym, a nie późniejszą wizytą w sądzie – dodał Marcin Świeży.

Chciała zapłacić mniej za truskawki. Sprawa trafi do sądu

Policjant podkreślił, że „zgodnie z polskim prawem tego rodzaju czyn jest oszustwem, a wartość strat nie ma większego znaczenia, ponieważ w celu osiągnięcia korzyści majątkowej wprowadza się w błąd pracowników sklepu, co do rzeczywistej ceny kupowanego towaru”.

W polskim kodeksie karnym oszustwo zagrożone jest karą nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności. Policja zaznacza jednak, że w przypadkach mniejszej wagi sąd może potraktować sprawę łagodniej, ograniczając się do grzywny lub warunkowego umorzenia postępowania. Możliwe jest również odstąpienie od kary, jeśli uzna się niską szkodliwość społeczną czynu.

Czytaj też:
Przybywa bogatych emerytów w Polsce. Zaskakujące dane
Czytaj też:
Tak oszuści wykorzystują podwyżki emerytur. Ważne ostrzeżenie

Źródło: Gazeta Wyborcza