Najnowsze informacje wskazują, że śledztwo zostało przedłużone do 14 listopada 2026 roku. Prokuratura Regionalna w Szczecinie nie ujawnia szczegółów planowanych działań, tłumacząc to dobrem postępowania. Nikomu nie przedstawiono zarzutów.
Ostatni raz widziano ją rano
Beata Klimek zaginęła w poniedziałek 7 października 2024 roku w Poradzu w województwie zachodniopomorskim. Tego dnia, jak wynika z relacji i dotychczasowych ustaleń, odprowadziła troje dzieci na szkolny autobus. Później miała pojechać do pracy w banku w Łobzie, ale nigdy tam nie dotarła.
Jej samochód został przed domem. W mediach opisywano także, że w domu był przygotowany obiad, co bliscy kobiety wskazywali jako okoliczność podważającą wersję o dobrowolnym odejściu. Telefon Beaty Klimek został wyłączony, a monitoring na posesji przestał rejestrować obraz po jej wyjściu z domu.
Śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna w Szczecinie
Sprawa początkowo była prowadzona przez prokuraturę niższego szczebla, ale później przejęła ją Prokuratura Regionalna w Szczecinie. Postępowanie toczy się w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci, choć ciała Beaty Klimek nie odnaleziono, a śledczy oficjalnie nie wskazali osoby odpowiedzialnej za jej zniknięcie.
W maju 2026 roku upływał termin zakończenia śledztwa. Prokuratura zdecydowała jednak o jego kolejnym przedłużeniu. Jak przekazywały media, prowadzący sprawę zaplanował „dalsze czynności procesowe”.
Przeszukania, georadar i psy służbowe
Jednym z najważniejszych działań w sprawie było przeszukanie posesji w Poradzu, przeprowadzone 26 marca 2025 roku. Na miejscu pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora, użyto m.in. georadaru, sprzętu do prac ziemnych oraz wyspecjalizowanych psów służbowych. Celem było odnalezienie śladów lub przedmiotów, które mogłyby mieć znaczenie dla śledztwa.
Te czynności nie przyniosły przełomu. Prokuratura podkreślała wówczas, że postępowanie nadal prowadzone jest „w sprawie”, a nie przeciwko konkretnej osobie.
Rodzina nie wierzy w dobrowolne odejście
Bliscy Beaty Klimek od początku przekonywali, że kobieta nie zostawiłaby dzieci i nie zniknęłaby z własnej woli. W mediach wielokrotnie pojawiał się wątek jej relacji z mężem, z którym była w trakcie rozwodu. Rodzina zwracała uwagę właśnie na sytuację osobistą kobiety i okoliczności dnia zaginięcia.
Mąż zaginionej, Jan K., w rozmowach z mediami zaprzeczał, by miał związek ze sprawą. W maju 2026 roku dementował także doniesienia o rzekomej kolejnej wizycie policji na jego posesji, nazywając je plotkami.
Zwróciliśmy się z prośbą do prokuratury o przekazanie nam najnowszych informacji dotyczących śledztwa ws. Beaty Klimek. Czekamy na odpowiedź.
Czytaj też:
Dwa lata temu zniknęła bez śladu. Rodzina Jowity Zielińskiej zabrała głos Czytaj też:
Zaginął 35-letni Ukrainiec. Doszło do zbrodni z powodu zazdrości?
