Macierewicz nie wytrzymał, pokazał zdjęcie. „Kłamiesz!”

Macierewicz nie wytrzymał, pokazał zdjęcie. „Kłamiesz!”

Dodano: 
Piotr Zgorzelski i Antoni Macierewicz
Piotr Zgorzelski i Antoni Macierewicz Źródło: YouTube / Sejm RP
Były minister obrony narodowej zignorował polecenie marszałka Sejmu. Nagle wtargnął na mównicę, by przedstawić zebranym wymowną – jak sądził – fotografię. Wcześniej zarzucił „kłamstwo” wiceszefowi MSWiA.

Trwa 62. posiedzenie Sejmu. Podczas obrad, które odbyły się 16 lipca, nie brakowało wielkich emocji.

Atmosfera zgęstniała, gdy na sali plenarnej poruszono wątek ostatniej miesięcznicy. Przypomnijmy – politycy Prawa i Sprawiedliwości, na czele z Jarosławem Kaczyńskim, jak zawsze udali się na plac marsz. Józefa Piłsudskiego w Warszawie – pod Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku. Monument ustawiono ku pamięci tych, którzy ponieśli śmierć w katastrofie lotniczej w Rosji – wśród nich był m.in. brat prezesa PiS – prezydent Lech Kaczyński.

W ubiegły piątek były premier chciał złożyć kwiaty pod pomnikiem, ale zostało mu to uniemożliwione. Na drodze stanęli mu bowiem kontrmanifestanci. Ludzie ci od lat walczą, by zdarzenie, do którego doszło w Smoleńsku, nazywać „wypadkiem” czy „katastrofą”, a nie „zamachem”. Innego zdania jest Antoni Macierewicz, który za rządów Zjednoczonej Prawicy powołał specjalną podkomisję – wydała ona raport, sugerujący, iż w samolocie dojść miało do eksplozji. Liczni eksperci, którzy się z nim zapoznali, wskazywali, że dokument zawiera błędy. Aktywiści, którzy 10 lipca stanęli na drodze politykom PiS, zarzucają Kaczyńskiemu i Macierewiczowi, że ci mają od lat okłamywać polskie społeczeństwo.

Antoni Macierewicz nie wytrzymał. Wszedł na mównicę i pokazał zdjęcie. „Zobaczcie”

Były szef MON stanął w czwartek na mównicy i nawiązał do tego, co działo się na ostatniej miesięcznicy. W jego ocenie obecni na miejscu funkcjonariusze policji „działali na rzecz rosyjskiego przestępcy – Władimira Putina”. Jeśli chodzi o demonstrantów – tym zarzucił „antypolskość”. Stwierdził też, że podczas konfrontacji „przewodniczący legalnego zgromadzenia” mieli zostać „pobici”.

Do sprawy odniósł się wiceminister spraw wewnętrznych i administracji – Czesław Mroczek. Polityk Koalicji Obywatelskiej porównał zachowanie niektórych uczestników miesięcznicy smoleńskiej do tego, jakie prezentować miał lider Ruchu Obrony Granic (były prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości). – Na wzór Roberta Bąkiewicza próbujecie podważać rolę policji, jej autorytet. Siejecie zamęt. Pan dzisiaj przychodzi atakować policję, gdy sam pan dopuszcza się naruszenia prawa? – stwierdził sekretarz stanu. Zarzucił też byłemu szefowi MON, iż ten miał naruszyć nietykalność cielesną jednego z mundurowych.

Na Sali Posiedzeń izby niższej Parlamentu Rzeczypospolitej Polskiej zawrzało. – Kłamiesz! – odparł Macierewicz. I nagle wszedł na mównicę, chociaż zakazał mu tego wicemarszałek Sejmu (Piotr Zgorzelski – polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego). Następnie pokazał zdjęcie. – Zobaczcie, ile tam było policji – wskazał.

Czytaj też:
Mocne słowa pod adresem Kaczyńskiego. „Widzę Brauna”

Źródło: YouTube / Sejm RP