Media – konkretnie portal Wirtualna Polska i stacja TVN24 – informowały, że w sierpniu ubiegłego roku, na Ibizie, spotkać mieli się Michał Moskal i Przemysław Kral, a także były funkcjonariusz Centralnego Biura Antykorupcyjnego – Artur Chodziński. Po rozmowach z prezesem Zondy poseł PiS wrócił do Polski, a następnie miał „zgłosić szereg poprawek” do głośnej ustawy o kryptoaktywach.
Parlamentarzysta KO – Borys Budka – zwrócił się do prezesa największej partii opozycyjnej, by w konkretny sposób zareagował na medialne doniesienia. – Domagamy się, by Jarosław Kaczyński natychmiast (...) odciął się od pana Moskala. Inaczej będziemy uznawać, że pan Moskal działał w jego i partii PiS imieniu – zastrzegł Budka.
Afera Zondacprypto to dopiero początek? „Może się okazać, że takich spraw jest więcej”
To nie koniec – politycy Koalicji Obywatelskiej zaprezentowali dokument, który wkrótce zostanie przesłany do prokuratury. To zawiadomienie o możliwym popełnieniu przestępstwa. – Śledczy powinni niezwłocznie wszcząć ws. postępowanie i zabezpieczyć wszystko, co jest związane z p. posłem Moskalem – wskazał europoseł. – Może się okazać, że takich spraw, jak Zondacrypto, jest więcej, a lobbyści czy nieuczciwi przedsiębiorcy próbowali wpływać na proces legislacyjny właśnie poprzez posłów PiS-u i Konfederacji, płacąc na fundacje, które są z nimi powiązane – dodał.
Obok Budki stał Jacek Karnowski – wiceminister funduszy i polityki regionalnej. Także zwrócił się do prezesa PiS: – Chcielibyśmy, żeby Jarosław Kaczyński wyszedł i powiedział Polakom, jakie Zondacrypto finansowała fundacje powiązane z politykami PiS-u, i jak potem politycy PiS-u (...) wpływali na ten proces legislacyjny – powiedział.
Jak informowaliśmy wcześniej – afera Zondy nabrała tempa. Jak komentowała Telewizja Polska (TVP Info), najbliższe miesiące mogą mogą być trudne dla polityków opozycji, bowiem mogą pojawić się obciążające ich zeznania.
Czytaj też:
Giertych zabrał głos w sprawie Zondacrypto. Opowiedział o Kralu Czytaj też:
Zaginięcie szefa BitBay, potem Zondacrypto. Rodzina apeluje do prokuratury
