Roman Giertych przekazał w programie „Pytanie dnia” w TVP Info nowe informacje o sytuacji procesowej Przemysława Krala. Poseł KO potwierdził, że od maja jest obrońcą prezesa Zondacrypto i działa za darmo.
Przemysław Kral ma zarzuty
Giertych nie ujawnił miejsca pobytu klienta ani treści przedstawionych mu zarzutów. Zaprzeczył jedynie, że Kral przebywa na Sycylii. Pozostałe informacje mają być objęte tajemnicą postępowania. – Skoro jestem obrońcą od maja, to znaczy, że (...) ten ktoś ma zarzuty. Jeżeli ma zarzuty, to składa wyjaśnienia – powiedział Giertych.
Kral zostanie małym świadkiem koronnym?
Roman Giertych nie potwierdził doniesień, że Kral uzyskał już status tzw. małego świadka koronnego. – Skoro zabezpiecza swój majątek i pomaga w tym zakresie prokuraturze, to współpracuje z organami wymiaru sprawiedliwości tak, jak może. Wydaje mi się, że jest na najlepszej drodze, żeby osiągnąć właśnie to, o co mu chodzi – stwierdził.
Według Giertycha motywem Krala jest ograniczenie odpowiedzialności karnej. Ostateczne rozstrzygnięcie będzie jednak zależało od prokuratury i sądu.
Majątek może wystarczyć dla zgłoszonych poszkodowanych
Obrońca Krala podkreślał, że prokuraturze udało się zabezpieczyć majątek, który – według jego wiedzy – może niemal w całości pokryć straty osób dotychczas występujących jako pokrzywdzone.
Zaznaczył jednocześnie, że nie wszyscy potencjalnie poszkodowani zgłosili się do śledczych. Prokurator generalny Waldemar Żurek również informował, że szanse na odzyskanie pieniędzy rosną.
Dlaczego poseł KO broni Krala?
Giertych oświadczył, że nie przyjmuje od Krala wynagrodzenia, a jego działania mają charakter społeczny. Porównał tę sprawę do reprezentowania Tomasza Mraza, który składał wyjaśnienia w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. – Nie biorę pieniędzy od pana Krala, pracuję pro bono – zapewnił.
Poseł nie ukrywał jednak politycznej motywacji. Przekonywał, że zobowiązał się wobec wyborców do rozliczania nieprawidłowości z okresu rządów PiS. – Wszystko pamiętam o wszystkich aferach, ja niczego nie zapomniałem i nie zapomniałem naszych obietnic w tym zakresie.
Będę to robił tak jak uważam najskuteczniej, a wyciąganie ludzi ze strony tych, którzy tam byli i pomoc im, aby wyjaśniali prokuraturze te wszystkie historie, to jest najskuteczniejsza metoda rozliczeń – przekonywał.
Przyznał jednocześnie, że motywacją Krala najprawdopodobniej jest przede wszystkim uniknięcie wieloletniego więzienia. Nie wykluczył również „refleksji etycznej”.
O politycznych wątkach Giertych mówił półsłówkami
Prokuratura weryfikuje informacje dotyczące możliwości popełnienia przestępstw w związku z finansowaniem przez Zondacrypto fundacji Zbigniewa Ziobry i Przemysława Wiplera, Telewizji Republika, konferencji CPAC oraz innych przedsięwzięć. Sprawdzana jest również ewentualna korzyść majątkowa dla prezesa PKOl Radosława Piesiewicza oraz pomoc udzielana Marcinowi Romanowskiemu.
Giertych odmawiał odpowiedzi na pytania o konkretne ustalenia. Nie potwierdził między innymi pogłoski, że w pomoc Romanowskiemu mógł być zaangażowany Wipler. – Nie mogę niczego potwierdzać w tym zakresie ani niczemu zaprzeczać – powtarzał.
Chętniej komentował za to publiczne tłumaczenia Ziobry i Piesiewicza. W jego ocenie niektóre przedstawione przez nich informacje mogą mieć znaczenie dla śledztwa. Nie ujawnił jednak, czy znajdują potwierdzenie w wyjaśnieniach Krala lub innych dowodach.
Giertych odmówił także wyjaśnienia, dlaczego współpraca reklamowa Telewizji Republika z Zondacrypto wzbudziła zainteresowanie prokuratury, podczas gdy giełda reklamowała się również w innych mediach. Konferencję CPAC określił natomiast jako jeden z najpoważniejszych wątków postępowania, ale nie podał szczegółów.
Zaginięcie Sylwestra Suszka i 4,5 tys. bitcoinów
Śledztwo dotyczące Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w sprawie zaginięcia założyciela giełdy Sylwestra Suszka, który zniknął w 2022 r. Giertych określił ten wątek jako sprawę dotyczącą poważnego przestępstwa o charakterze kryminalnym i „mafijnym”, ale odmówił przedstawienia szczegółów.
Prowadząca pytała również o klucze do około 4,5 tys. bitcoinów, których wartość liczona jest w setkach milionów dolarów. Kral twierdził wcześniej, że dostęp do środków miał Suszek. Giertych nie odpowiedział, czy klucze zostały odnalezione. Nie wykluczył, że ten wątek pojawia się w postępowaniu, i odesłał z pytaniami do prokuratury.
Czytaj też:
Ziobro przerwał milczenie. Ujawnił, na co były pieniądze od Krala Czytaj też:
Ziobro, Romanowski i TV Republika. Prokuratura ujawnia nowe informacje
