Zaplanowane na poniedziałek 14 września posiedzenie sejmowej komisji nadzwyczajnej do spraw projektów aborcyjnych zostało odwołane. Decyzja zapadła zaledwie kilkadziesiąt godzin po doniesieniach o porozumieniu Koalicji Obywatelskiej i Lewicy oraz zapowiedziach przyspieszenia prac.
Członkowie komisji zostali poinformowani o zmianie w piątek po południu. Jako oficjalny powód wskazano brak stanowiska Ministerstwa Zdrowia wobec projektów zapisanych w drukach sejmowych nr 223 i 611. Nowego terminu posiedzenia nie podano.
Komisja aborcyjna odwołana. „Polityczny hamulec”
Rozmówcy TVN24 z KO i Lewicy nie wierzą w oficjalne uzasadnienie. Jeden z polityków Koalicji Obywatelskiej ocenił, że była to polityczna decyzja o „zaciągnięciu hamulca”. Przedstawiciel Lewicy nazwał sytuację kpiną, zwracając uwagę, że brak stanowiska resortu zauważono dopiero przed planowanym posiedzeniem.
Jeszcze dzień wcześniej politycy koalicji przekonywali, że udało się osiągnąć wstępne porozumienie. Komisja miała zebrać się po ponad dwóch latach przerwy, a głosowanie nad pierwszymi projektami planowano najpóźniej podczas kolejnego posiedzenia Sejmu.
Ostre słowa Katarzyny Kotuli
Katarzyna Kotula w rozmowie z OKO.press stwierdziła, że odwołanie komisji było „polityczną decyzją środowiska KPRM”. Jej zdaniem ruch jest szkodliwy dla kobiet i debaty o prawie aborcyjnym.
Posłanka Lewicy przekazała, że jeszcze w piątek razem z Anną Marią Żukowską rozmawiała na ten temat z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Ostateczne ustalenia miały zostać przedstawione ministrom Lewicy oraz całemu klubowi parlamentarnemu. Kotula określiła nagłą zmianę jako „skrajnie niepoważny ruch”.
Co miała rozpatrzyć komisja?
Pierwszy z projektów, przygotowany przez dawną Trzecią Drogę, zakłada przywrócenie możliwości legalnego przerwania ciąży w przypadku ciężkich i nieodwracalnych wad płodu. Byłby to częściowy powrót do zasad obowiązujących przed wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku.
Drugi projekt dotyczy częściowej dekryminalizacji pomocy w przerwaniu ciąży. Do komisji skierowano również propozycje KO i Lewicy przewidujące możliwość przeprowadzenia aborcji do 12. tygodnia ciąży.
Komisja rozpoczęła działalność w kwietniu 2024 roku, ale jej prace szybko utknęły z powodu rozbieżności wewnątrz koalicji. Ostatnie posiedzenie odbyło się w lipcu 2024 roku. Na razie nie wiadomo, kiedy parlamentarzyści ponownie zajmą się projektami.
Kotula stwierdziła, że najpóźniej na kolejnym posiedzeniu obydwa projekty miały być głosowane.
Czytaj też:
Nawrocka zaskoczyła słowami o in vitro. „Chciałabym, żeby każda kobieta...” Czytaj też:
Czarzasty przeprasza za rząd i uderza w Nawrockiego. „To jest porąbane”
