W ubiegłym tygodniu Maciej Berek został wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Kancelaria Prezydenta RP stoi na stanowisku, że zachodzą „gigantyczne wątpliwości”, czy były minister ds. wdrażania polityki rządu spełnia formalne wymogi, aby móc objąć nowe stanowisko.
Spór o Macieja Berka w Trybunale Konstytucyjnym. Twarde stanowisko prezydenta
Marszałek Sejmu podkreśla, że głowa państwa „nie ma możliwości prawnej podważenia suwerennej decyzji Sejmu w zakresie wyboru członka TK”. – Stanowiłoby to pogwałcenie podziału władzy i naruszałoby jej równowagę przewidzianą w Konstytucji – powiedział Włodzimierz Czarzasty w programie „Kropka nad i” na antenie TVN24.
Wiadomo już, że Karol Nawrocki nie zaprosi Macieja Berka do złożenia ślubowania, dopóki nie otrzyma dokumentów, które potwierdzają wymagany staż wykonywania zawodu radcy prawnego. Z kolei sam sędzia podkreśla, że dokumenty dotyczące jego działalności zawodowej są publicznie dostępne i że przedstawił je podczas procedury sejmowej.
Rzecznik KRS ocenił ruch Karola Nawrockiego. Mówi o „ustawowym obowiązku”
— Prezydent nie ma żadnych uprawnień do badania, czy osoba wybrana już na stanowisko sędziego TK spełnia wymogi formalne do sprawowania tego urzędu. Podkreślić trzeba, że prezydent nie pełni żadnej roli w procesie wyboru sędziów Trybunału. Tak zdecydował ustrojodawca w naszej konstytucji. Zresztą konstytucja nie uzależnia skuteczności wyboru takiego sędziego od złożenia ślubowania. Prezydent ma jedynie ustawowy obowiązek umożliwienia sędziemu wybranemu przez Sejm złożenia takiego ślubowania — komentuje w rozmowie z „Faktem” sędzia Jarosław Łuczaj, rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa.
Jak zaznacza, przepisy dotyczące wymogów formalnych kandydatów na sędziów TK są jasne. — W przypadku radców prawnych jednym z warunków jest wykonywanie tego zawodu przez 10 lat — mówi Łuczaj. — To oznacza, że dana osoba przez taki czas musi być wpisana na listę radców prawnych wykonujących ten zawód. Nie jest natomiast istotne, w jaki sposób wykonywany jest ten zawód. W szczególności nie musi to polegać na świadczeniu pomocy prawnej, na przykład przez udzielanie porad prawnych, czy występowanie przed sądami — wyjaśnia prawnik.
Rzecznik KRS o działaniu Święczkowskiego. „Bezprawne”
Teraz pojawia się pytanie, czy Maciej Berek – podobnie jak wcześniej grupa sędziów – złoży ślubowanie w Sejmie (w czasie uroczystości, w której nie będzie uczestniczył prezydent). Wspomnianej grupy sędziów Bogdan Święczkowski, prezes TK, nie dopuszcza do orzekania.
— W zaistniałych okolicznościach takie działanie (osób wybranych przez Sejm — red.) było uzasadnione. Przecież ich kadencje rozpoczęły bieg, a nie mogli wykonywać swoich obowiązków. Dlatego też niedopuszczanie tych sędziów do orzekania przez pana Święczkowskiego jest bezprawne. Sędzią TK jest osoba wybrana na ten urząd przez Sejm, a złożenie ślubowania jest jedynie czynnością ceremonialną, która powoduje nawiązanie stosunku służbowego — mówi rzecznik KRS.
Czytaj też:
Polityczna szarża na Trybunał. Prezes NRA kreśli czarny scenariusz. „Trzeba się z tym liczyć” Czytaj też:
„Wariant siłowy” w Trybunale Konstytucyjnym? Wymowny głos Polaków. Sondaż dla „Wprost”
