Fiasko referendum przeciw Trzaskowskiemu? „Warszawiacy twardo go obronią”

Fiasko referendum przeciw Trzaskowskiemu? „Warszawiacy twardo go obronią”

Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski Źródło: Shutterstock / Tomasz Warszewski
Zbiórka podpisów pod referendum ws. Rafała Trzaskowskiego wkracza w decydującą fazę. Jakie nastroje panują w warszawskiej KO?

Referendum w sprawie Rafała Trzaskowskiego wchodzi w decydującą fazę. Organizatorzy do poniedziałku 28 września muszą dostarczyć odpowiednią liczbę podpisów. Na razie nie wiadomo, czy ten warunek uda się spełnić.

Rafał Trzaskowski zostanie odwołany?

Maciej Wilk, który stoi za inicjatywą, zapewnia, że zebrano już „grubo ponad 100 000 podpisów”. Konkretnej liczby jednak nie ujawnia. Powód? Organizatorzy tłumacza, że nie chcą, aby osoby zaangażowane w akcję przedwcześnie uznały, że cel został osiągnięty.

„Powiem tylko tyle: przed nami wielka szansa na wynik, który malkontentów wprawi w prawdziwe osłupienie. Ale na tym etapie wciąż nic nie jest jeszcze przesądzone. Wszystko zależy od naszej mobilizacji i współdziałania przez te końcowe 7 dni. Damy radę” – zapowiadał Maciej Wilk w mediach społecznościowych.

Zgodnie z przepisami należy zebrać co najmniej 132 tys. ważnych podpisów. W praktyce musi być ich więcej, ponieważ część może zostać odrzucona podczas weryfikacji.

Referendum w Warszawie? Posłowie PiS i KO komentują

Do inicjatywy Macieja Wilka dystans zachowuje obóz rządzący. Poseł KO Mariusz Witczak przekonuje, że „nie należy lekceważyć żadnego żywiołu społecznego, wszystko trzeba traktować z respektem, ale gdyby miał obstawiać, choć nie jest warszawiakiem, to nie widzi takich emocji, żeby spróbować uruchomić referendum”. – W mojej ocenie warszawiacy bardzo twardo obronią Rafała Trzaskowskiego – stwierdził polityk w rozmowie z Gazeta.pl.

Podobne obserwacje ma Magdalena Biejat. – Na razie czekamy czy inicjatorzy w ogóle zbiorą podpisy. Rzeczywiście widuję ich na ulicach miasta i nie zaobserwowałam zbyt dużego zainteresowania podpisywania się pod tą zbiórką – oceniła polityczka Lewicy. – Nawet jeśli się uda zebrać podpisy, to następny etap to przekonać warszawiaków, żeby odwołali prezydenta, który jest bardzo popularny – dodała.

Inicjatywa nie zyskała dotąd oficjalnego poparcia partii politycznych. Macieja Wilka wsparli jedynie Grzegorz Braun oraz Janusz Korwin-Mikke. – Czekamy na komunikaty ze strony organizatorów czy wymagana liczba podpisów została zebrana. Jeśli tak, to z dniem ogłoszenia tego faktu przystępujemy do kampanii referendalnej – zapewnia poseł PiS Sebastian Kaleta.

On sam wniosek podpisał. Zrobili to również m.in. poseł Jarosław Krajewski oraz były poseł i Paweł Lisiecki.

Czytaj też:
Polityczna banicja czy awans? Polacy o przyszłości Trzaskowskiego. Sondaż dla „Wprost”
Czytaj też:
Trzaskowski może uniknąć referendum? Ekspert wskazuje strategię. „Mogą się pojawić różne niespodzianki”

Opracowała:
Źródło: Gazeta.pl