Bronisław Komorowski w rozmowie z radiem TOK FM zakwestionował spójność polityki budżetowej Karola Nawrockiego. Odnosząc się do podpisania przepisów dotyczących paliw, były prezydent pytał, czy państwo stać na kolejne 5 mld zł na dopłaty do ich cen.
Komorowski krytykuje Nawrockiego. Pyta o miliardy na paliwo
Były prezydent ocenił, że na decyzję Nawrockiego wpłynęły oczekiwania kierowców. Jego zdaniem głowa państwa powinna przestrzegać przed dalszym zwiększaniem napięć w budżecie, zamiast rywalizować z rządem o zmniejszanie dochodów i zwiększanie wydatków.
Komorowski uznał takie działania za nielogiczne w zestawieniu z ostrzeżeniami samego Nawrockiego przed rosnącym zadłużeniem. Były prezydent RP zaznaczył jednak, że odpowiedzialność za znalezienie pieniędzy spoczywa na rządzie, a rolą prezydenta nie jest utrudnianie mu pracy.
Powrót poboru? Komorowski stawia na zawodową armię i szkolenie rezerw
Były prezydent nie zgodził się z propozycją Sławomira Mentzena dotyczącą przywrócenia powszechnego poboru. Opowiedział się za armią zawodową oraz przygotowywaniem rezerw zgodnie z potrzebami wojska. Wskazywał na możliwość szkolenia osób o przydatnych specjalnościach, np. techników i informatyków, a także ochotników. Odrzucił pomysł obowiązkowego wcielania wszystkich młodych ludzi.
Argumentował, że miesięczne szkolenie nie zrobi z przymusowo powołanego człowieka przygotowanego żołnierza. Takich rekrutów określił jako „mięso armatnie”. W jego ocenie szkolenie powinno odpowiadać realnym potrzebom mobilizacyjnym.
Kryzys w TK. Komorowski ostrzega przed rozwiązaniem siłowym
Pytany o Trybunał Konstytucyjny i możliwość wejścia do niego policji, Bronisław Komorowski podkreślił konieczność zachowania standardów państwa prawa. Ostrzegał, że rozwiązanie siłowe niesie ryzyko nieskuteczności i dalszego podważania legalności działania TK.
Rozważał scenariusz odebrania immunitetu Bogdanowi Święczkowskiemu, ale powątpiewał, czy taka droga trwale odblokuje Trybunał. Drugą możliwość widział w uzyskaniu większości przez nowych sędziów. Obawiał się jednak, że kryzys jeszcze potrwa.
Sprawa Romanowskiego a błąd prokuratury
Komorowski zarzucił prokuraturze niedopatrzenie przy rozpoznawaniu sprawy listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego. Jego zdaniem powinna była zwrócić uwagę na status sędziego rozstrzygającego tę kwestię.
Zastanawiał się zarazem, czy ważniejsze jest dalsze pozostawanie Romanowskiego za granicą, czy rozpoczęcie procesu w Polsce. Dostrzegał ryzyko kolejnej ucieczki, ale także możliwość wieloletniego przeciągania sprawy po skutecznym zaskarżeniu decyzji. Pytany, czy Waldemar Żurek przesadził z krytyką sędziego, odpowiedział: „Chyba nie”.
Wspólna lista koalicji? Komorowski widzi inną rolę dla PSL
Komorowski odrzucił pomysł wspólnej listy ugrupowań rządzących do Sejmu. Ocenił, że konieczność uśrednienia poglądów, także z lewicą, mogłaby zaszkodzić PSL. Poparł natomiast możliwie szeroki pakt senacki. Jego zdaniem przeciwwagą dla Grzegorza Brauna powinien być wyraźny, umiarkowanie konserwatywny biegun w koalicji. W tej roli wskazał PSL, które mogłoby również konkurować z Mateuszem Morawieckim o umiarkowanych i konserwatywnych wyborców.
Czytaj też:
Komorowski kibicuje Gibale? Zaskakujące słowa byłego prezydenta z KO Czytaj też:
Seremet: „Całkowita niezależność prokuratora jest po prostu mitem”
