Rozwój Plus przedstawił propozycję gruntownej przebudowy Trybunału Konstytucyjnego. – Proponujemy kompleksowe rozwiązanie kryzysu wokół TK, kompleksowe przecięcie węzła gordyjskiego, jakim jest projekt nowelizacji konstytucji – powiedział Krzysztof Szczucki podczas konferencji prasowej.
Reset w TK? Rozwój Plus przedstawia projekt zmian
Jednym z najbardziej radykalnych założeń projektu jest zakończenie funkcjonowania obecnego składu Trybunału. Nie oznaczałoby to jednak natychmiastowej wymiany sędziów. Zgodnie z propozycją proces miałby rozpocząć się dopiero w kolejnej kadencji Sejmu.
– Zakładamy, że wszyscy dotychczasowi sędziowie Trybunału Konstytucyjnego zostaną przeniesieni w stan spoczynku, przy czym cały ten proces nastąpi dopiero w kolejnej kadencji Sejmu, po tej kadencji, która uchwali nowelizację Konstytucji – wyjaśnił Krzysztof Szczucki.
Po resecie TK miałby liczyć 12 sędziów. Ich kadencja trwałaby 12 lat. Autorzy projektu chcą jednak uniknąć sytuacji, w której cały skład Trybunału zmienia się w jednym momencie.
– Po przeniesieniu wszystkich sędziów w stan spoczynku Sejm będzie miał obowiązek wyboru nowych sędziów w liczbie 12, zmniejszamy skład Trybunału Konstytucyjnego do 12 sędziów. Kadencja będzie trwała 12 lat. Pierwsza 12 będzie po wyborze losowana, każdemu sędziemu będzie przydzielana kadencja innej długości, od roku do 12 lat, tak, żeby w kolejnych latach, w kolejnych kadencjach Sejmu uzupełniać skład tak, żeby kadencje wszystkich sędziów nie wygasały równocześnie – wyjaśnił polityk Rozwoju Plus.
Rewolucja w Trybunale Konstytucyjnym. Nowy pomysł Morawieckiego
Kolejnym kluczowym elementem projektu jest sposób wyboru sędziów. Sejm miałby na to 100 dni, a kandydat musiałby uzyskać większość 3/5 głosów. – Jest w tym projekcie przewidziany wyraźny impuls, który ma posłów tak z większości rządowej, jak i z opozycji skłonić do współpracy, jeżeli w ciągu 100 dni skład Trybunału nie zostanie ustalony, prezydent zyska kompetencję do skrócenia kadencji Sejmu – tłumaczyli politycy.
Rozwój Plus chce również wprowadzić okres karencji dla osób, które wcześniej były zaangażowane w działalność polityczną.
– Wprowadzamy karencję 4-letnią. Każdy, kto pełnił funkcje rządowe, był posłem, ministrem, nawet prezydentem czy też pełnił funkcję w centralnych organach statutowych partii politycznych przez 4 lata od zakończenia pełnienia tych funkcji nie będzie mógł zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego – zaznaczył.
Projekt porusza również kwestię ślubowania sędziów TK. Autorzy propozycji chcą, aby konstytucja jednoznacznie określała, przed kim ma być ono składane. – Projekt przecina także spory wokół ślubowania, jasno stanowi na poziomie konstytucyjnym, że ślubowanie ma być składane wobec prezydenta – tłumaczył Krzysztof Szczucki.
Polityk zwrócił się z także apelem do innych ugrupowań. – Apelujemy do wszystkich sił politycznych, do wszystkich środowisk, którym zależy na tym, żeby problem Trybunału rzeczywiście rozwiązać, a nie polaryzować, o podpisanie się pod tym projektem zmiany konstytucji, chcemy, żeby jak najszybciej zaczął być on rozpatrywany – powiedział.
Czytaj też:
Berek już nie czeka na ruch Nawrockiego? Jest nowy scenariusz dla TK Czytaj też:
Karol Nawrocki „zablokuje” Macieja Berka? Sędzia TK: Byłem w jego sytuacji
