W piątek 9 października Komisja Wenecka przyjęła opinię dotyczącą przepisów o uprawnieniach prezydenta RP, która obejmuje kwestię ślubowań sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wybranych przez Sejm. Opinia ma zostać opublikowana w poniedziałek lub wtorek. Na razie pozostaje tajna, ale w mediach pojawiły się nieoficjalne doniesienia na temat tego, jaki jest jej wydźwięk.
Karol Nawrocki i nowi sędziowie TK. Komisja Wenecka przyjęła opinię
Jak podaje Wirtualna Polska, w dokumencie oceniono, że obecna sytuacja wymaga rozwiązań systemowych, które umożliwią wyjście z impastu dotyczącego funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego. Dziennikarze wspomnianego źródła ocenili, że jest to „miażdżąca opinia”.
O to, czy opinia Komisji Weneckiej będzie wiążąca dla Polski, zapytaliśmy prof. Marka Chmaja. – Wiążące nie będzie, bo komisja jest organem doradczym Rady Europy. Ale będzie to kolejna cegiełka, kolejna wykładnia przepisów, dokonana przez międzynarodowy organ, który cieszy się dużym autorytetem – stwierdził konstytucjonalista w rozmowie z „Wprost”. – Niedawno Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał środek tymczasowy, tzw. zabezpieczenie, w którym uznano, że grupa czworga sędziów, którzy złożyli ślubowanie w Sejmie, powinna zostać dopuszczona do orzekania – dodał nasz rozmówca.
Co ze ślubowaniem Macieja Berka? Kancelaria Prezydenta kontra Sejm
Jedną z osi sporu ws. Trybunału Konstytucyjnego jest ślubowanie Macieja Berka. Berek, czyli były minister ds. wdrażania polityki rządu, został wybrany na sędziego TK przez Sejm. Od tego czasu minął ponad miesiąc, a Karol Nawrocki wciąż nie zaprosił sędziego do złożenia ślubowania. Kancelaria Prezydenta stoi na stanowisku, że są „gigantyczne wątpliwości”, czy Maciej Berek spełnia formalne kryteria, które umożliwiałyby mu objęcie nowej funkcji. Z kolei Włodzimierz Czarzasty uważa, że prezydent nie ma prawa podważać suwerennej decyzji Sejmu.
Czytaj też:
Polacy o TK. Wymowne wyniki sondażu. Konstytucjonalista reaguje Czytaj też:
Wolta Karola Nawrockiego ws. ustawy paliwowej. Wiceminister dla „Wprost”: Powody weta były wyłącznie polityczne
