Magdalena Frindt, „Wprost”: Wyobraża sobie pan scenariusz, w którym dojdzie do wariantu siłowego w Trybunale Konstytucyjnym?
Prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista: Normalizacja sytuacji w TK powinna nastąpić metodami prawnymi.
Metody te polegają na wykorzystaniu przepisów, czyli opierają się na sile argumentów prawnych, a nie na argumencie siły.
Jeżeli więc policja wkroczyłaby do siedziby instytucji, to tylko w sytuacji, kiedy w Trybunale byłoby popełniane przestępstwo. Ale jednocześnie wykorzystanie argumentu siły, czyli służb mundurowych do tego, aby kogoś z TK wyprowadzić lub wprowadzić, nie byłoby dobre dla renomy samego Trybunału.
O tzw. wariant siłowy, który jest rozumiany jako wejście do TK policji i zablokowanie dostępu do siedziby prezesowi Bogdanowi Święczkowskiemu, zapytaliśmy Polki i Polaków w sondażu dla „Wprost”. Blisko 37 proc. respondentów sprzeciwia się takiemu działaniu, a ponad 30 proc. jest za jego realizacją.
Bogdan Święczkowski jest legalnym sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Moim zdaniem został wybrany na prezesa Trybunału w sposób nielegalny, ponieważ w Zgromadzeniu Ogólnym, wskazującym kandydatów, brały udział osoby nieupoważnione, czyli sędziowie-dublerzy. Dlatego też podważam prezesurę Święczkowskiego, ale jednocześnie wskazuję, że jest legalnym sędzią. A takiemu sędziemu przysługuje immunitet formalny i przywilej nietykalności.
Dopóki sędziemu Święczkowskiemu nie zostanie uchylony immunitet i nie zostanie wydana zgoda na pozbawienie wolności, to nie można go zatrzymać, nie można mu postawić zarzutów i nie można zastosować żadnych środków zapobiegawczych, np. zakazu stawiennictwa w Trybunale. Stąd ograniczanie wolności Bogdana Święczkowskiego czy uniemożliwianie mu wejścia do siedziby Trybunału byłoby ograniczaniem niezgodnym z konstytucją, ograniczaniem jego wolności.
Prof. Wojciech Sadurski sformułował koncepcję, która – w największym skrócie – zakłada stworzenie Trybunału Konstytucyjnego w innej lokalizacji. A ośmioro sędziów, którzy zostali wybrani przez obecny parlament, miałoby ukonstytuować się jako właściwy TK, marginalizując rolę obecnego.
Jest to koncepcja ciekawa, ale mnie nie przekonuje.
Szczyt dualizmu prawnego?
