Szczepkowska zakpiła z Kaczyńskiego. Zwróciła uwagę na jedno słowo

Szczepkowska zakpiła z Kaczyńskiego. Zwróciła uwagę na jedno słowo

Joanna Szczepkowska, Jarosław Kaczyński
Joanna Szczepkowska, Jarosław Kaczyński Źródło: Newspix.pl / Michał Pieściuk, PAP/Marcin Obara
Joanna Szczepkowska ostro skomentowała przemówienie Jarosława Kaczyńskiego podczas protestu przed TK. Zwróciła uwagę na jedno słowo.

„Pierwszy raz się poddaję” — rozpoczęła swój wpis Joanna Szczepkowska. Jak wyjaśniła, przygotowanie komentarza wymagałoby wielokrotnego odsłuchiwania poszczególnych fragmentów przemówienia, co okazało się dla niej zbyt trudne.

Szczepkowska ostro o przemówieniu Nawrockiego

„Skrzek, jaki wydobywa się z gardła Kaczyńskiego, jest naprawdę nie do zniesienia. To nigdy nie był mięsisty baryton, ale żeby skrzeczeć do tego stopnia, trzeba mieć gardło mocno ściśnięte ze strachu. Nawet mi głupio, że to piszę, bo polityka to nie jest konkurs na piękne głosy, poza tym Kaczyński jest tak przegrany, że nie ma po co z niego drwić” – oceniła.

W dalszej części wpisu aktorka zwróciła uwagę m.in. na częste powtarzanie przez Jarosława Kaczyńskiego słowa „kłamstwo”. Przytoczyła fragment jego wypowiedzi, w którym lider PiS przekonywał, że „zwycięstwo Koalicji Obywatelskiej było efektem kłamstwa, a obecna władza utrzymuje się dzięki dalszemu wprowadzaniu ludzi w błąd”.

„Kompulsywne powtarzanie jednego słowa. Co to jest? Sprawdziłam: wynika z wewnętrznego przymusu w celu rozładowania lęku” – napisała.

Szczepkowska oceniła Nawrockiego. Padły mocne słowa

Joanna Szczepkowska odniosła się także do słów prezesa PiS o „konieczności zabezpieczenia Polski przed wydarzeniami w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego”. „To akurat prawda, trzeba zabezpieczyć Polskę przed Bogdanem Święczkowskim. Dobrze, że prezes to wreszcie zrozumiał” – ironizowała.

W swoim wpisie aktorka oceniła także fragment wystąpienia dotyczący wpływów zagranicznych. Jarosław Kaczyński mówił, że „Polska może stać się państwem rządzonym z zewnątrz”. „Stanie się? Przecież już jest. Nawrocki idzie tam, gdzie chce Trump, który oficjalnie potwierdził, że „ pomógł” w wyborach. Tak, trzeba się z tego szaleńca wywikłać, zresztą Amerykanie niedługo pomogą” – komentowała.

„I po co tak kłamać o kłamaniu? Przecież się wyda. Było więcej kłamania o kłamstwach, ale szkoda czasu i szkoda nocy” – dopytywała publicystka na koniec wpisu.

facebook

Kaczyński uderza w Tuska podczas protestu przed TK

W sobotę przed TK pojawili się przeciwnicy zmian w instytucji. — My musimy zabezpieczyć Polskę raz na zawsze przed takimi wydarzeniami, które mają miejsce w gmachu, przed którym teraz stoimy. To jedna z dwóch ostatnich instytucji, które nie zostały opanowane przez obecną władzę — powiedział prezes PiS do uczestników demonstracji.

— Tu nie chodzi o tych, którzy tam pracują, chociaż szef jest wspaniały, tylko chodzi o to, żeby Polsce nie narzucono tego, co nas prowadzi do biedy, nędzy. Chodzi tutaj przede wszystkim o euro — dodał.

Jarosław Kaczyński nie szczędził gorzkich słów pod adresem Donalda Tuska.— Ta władza odrzuciła prawo. Nie są to już pojedyncze akty łamania prawa. To jest już stwierdzenie, że prawo po prostu nie obowiązuje, że obowiązuje wola władzy, bo do tego sprowadza się stwierdzenie, że „prawo będzie stosowane tak, jak my je rozumiemy” – ocenił.

– Rządzą nie ci, którzy w ciągu ośmiu bardzo trudnych lat podnieśli Polskę do góry i poprawili los milionów ludzi. Rządzi jakaś ponura banda, ponury gang. Ten rząd jest rządem zewnętrznym i ma on centralę w Berlinie – zaznaczył prezes PiS.

Czytaj też:
Rozłam wśród sędziów PiS w TK? To on zdecyduje o losach Święczkowskiego
Czytaj też:
PiS liczy na stanowczy ruch Amerykanów. „Kilka nazwisk musi polecieć”