Jak napisał poniedziałkowy "Dziennik", Aleksander Lichocki, były szpieg wywiadu PRL, oferuje za 250 tys. zł tajny aneks do raportu Antoniego Macierewicza z weryfikacji WSI. Według gazety, Lichocki "ma dojścia do ludzi Macierewicza" i "jest zakolegowany z Leszkiem Pietrzakiem, historykiem IPN z Lublina, członkiem komisji weryfikacyjnej. Lichocki organizował Pietrzakowi spotkania z oficerami WSI. Pietrzak proponował im pozytywną weryfikację. Motyw miał być finansowy". Gazeta napisała także, że Pietrzak w rozmowie z nią zaprzeczył, by znał Lichockiego osobiście.
"Nie znam wymienionego w tekście artykułu płk. Alaksandra Lichockiego i nigdy się z nim nie spotykałem" - napisał Pietrzak w oświadczeniu. Dodał, że jego kontakty z oficerami tych służb ograniczały się do udziału w ich wysłuchaniach w trakcie prac komisji weryfikacyjnej. Przytoczone wypowiedzi anonimowych oficerów WSI o koleżeńskich kontaktach z płk. Lichockim Pietrzak uznał za pomówienie i zapowiedział skierowanie sprawy na drogę postępowania karnego.
"Przywołanie przez oficerów byłej WSI mojego nazwiska czy nazwisk innych członków komisji weryfikacyjnej jest elementem realizowanej od kilku miesięcy strategii dyskredytowania i pomawiania komisji weryfikacyjnej, która nadal pracuje" - uważa Pietrzak.
"Dziennik" zamieścił opinię Macierewicza, według którego Lichocki należy do grupy byłych oficerów wojskowych służb, którzy próbują podważyć wiarygodność komisji weryfikacyjnej.
pap, ss