"Sam dopilnuję w zakresie właściwym dla premiera polskiego rządu, aby sprawa znalazła szybkie i skuteczne wyjaśnienie" - powiedział premier. Tusk podkreślił także, że ważne będzie, aby nikt nie miał wątpliwości, że prokuratura wyjaśniająca zarzuty wobec prezydenta Sopotu działa bezstronnie.
W sobotę "Rzeczpospolita" napisała, że Jacek Karnowski w marcu tego roku w zamian za pomoc w wydaniu pozwolenia na nadbudowę strychu jednej z sopockich kamienic, domagał się od lokalnego przedsiębiorcy dwóch mieszkań. "Rz" dotarła do nagrania rozmowy prezydenta z biznesmenem, który zawiadomił o sprawie sopocką prokuraturę. "Znaczy wiesz, bo ja bym w to nie wchodził, tylko moja mama" - miał mówić podczas spotkania prezydent Sopotu.
W sobotę Karnowski zawiesił swoje członkostwo w Platformie Obywatelskiej. Nie czuje się winny; twierdzi, że rozmowa dotyczyła wspólnej, całkowicie legalnej, inwestycji.
Decyzję Karnowskiego o zawieszeniu członkostwa w PO Tusk nazwał "pierwszym, minimalnym krokiem". Jak podkreślił, "nie chce w tej sprawie wyręczać prokuratury".
Premier dodał, że nie akceptuje "takiego sposobu działania i bycia w polityce", jaki wynika z "dotychczasowych informacji" na temat Karnowskiego.
Nawiązując do ujawnionej przez "Rz" treści rozmowy Karnowskiego z biznesmenem Tusk stwierdził, że oczekiwałby od prezydentów polskich miast "zdecydowanie wyższego poziomu w każdej rozmowie, jakiegokolwiek tematu by nie dotyczyła".
Premier, który jednocześnie jest szefem PO, dodał, że nie wyklucza, że "w najbliższych dniach" w Platformie zapadną decyzje dotyczące prezydenta Sopotu.
nd, pap