"Ani jednego przypadku braku lojalności koalicyjnej"

"Ani jednego przypadku braku lojalności koalicyjnej"

Dodano:   /  Zmieniono: 2
fot. K. Pacula/Wprost
Wiceszef PSL Janusz Piechociński uważa, że nie ma "ani jednego przypadku braku lojalności koalicyjnej" między PO a PSL. Koalicja rządowa ma dynamiczną opozycję wspieraną przez Pałac Prezydencki, więc musi studzić wewnętrzne emocje - mówi polityk Stronnictwa.

Jak napisał czwartkowy "Dziennik", w PO narasta rozczarowanie koalicjantem, m.in. z powodu nagłych zmian stanowiska i wycofywania się ludowców z wcześniej podjętych ustaleń. Jako przykład "Dz" podaje prace nad ustawą metropolitalną. Na jednym spotkaniu koalicyjnym politycy PSL mieli zgodzić się na metropolie i ustalić ich liczbę na 12, a na kolejnym tego pomysłu miał nie zaakceptować szef Stronnictwa Waldemar Pawlak.

Według gazety, PO ma być także niezadowolone z pracy ministerstwa gospodarki, którym kieruje Pawlak i którego głównym zadaniem miała być deregulacja gospodarki.

"To jest koalicja, w której potrafimy ze sobą rozmawiać, potrafimy nawet mieć szacunek do siebie w sprawach, gdzie głosujemy inaczej. Ani po stronie PO, ani po stronie PSL nie dostrzegam ani jednego przypadku braku lojalności koalicyjnej" - zapewnił wiceprzewodniczący PSL w radiu TOK FM.

W opinii Piechocińskiego, w koalicji rządowej "nie ma poważnych napięć" i w ciągu kilku miesięcy funkcjonowania rządu ministrowie z PSL i PO "odnoszą się do siebie z szacunkiem", a kluby parlamentarne udzielają poparcia projektom rządowym.

Piechociński jest zdania, że koalicja rządowa ma wiele zadań do wykonania, a jednocześnie "ma bardzo dynamiczną opozycję, wspieraną mocno ze strony Pałacu Prezydenckiego" i w związku z tym musi "studzić emocje wewnątrz koalicji i rządu".

Pytany o projekt ustawy metropolitalnej, Piechociński przypomniał, że PSL "miał dystans" do zawartych w nim rozwiązań.

"Jesteśmy jedną z najważniejszych partii, która ma silne osadzenie w samorządzie i skierowaliśmy ten polityczny pomysł do konsultacji w różnych organizacjach samorządowych. Widać wyraźnie, że kwestie ustawowego powołania aglomeracji samorządowcy rozumieją różnie" - mówił polityk PSL.

Piechociński zwrócił także uwagę, że nie było tajemnicą, że ludowcy mieli "inny pomysł procedowania nad ustawą medialną".

Mówiąc z kolei o resorcie gospodarki Piechociński przypomniał o ustawie umożliwiającej zawieszanie działalności małych i średnich przedsiębiorstw, w których działalność ma charakter sezonowy.

"Współpraca między Waldemarem Pawlakiem a jego prawą ręką - ministrem Adamem Szejnfeldem (wiceministrem gospodarki z PO ) układa się bardzo dobrze" - ocenił wiceszef PSL.

Pytany, czy PSL chciałoby kierować ministerstwem infrastruktury, Piechociński powiedział, że "są to informacje z kategorii plotek politycznych". "Podział resortów został dokonany i jeżeli w decyzjach politycznych nie nastąpi zmiana, to PSL odpowiada za gospodarkę, pracę i politykę społeczną oraz rolnictwo" - dodał.

pap, keb
 2

Czytaj także