PO: nie będzie poprawek do ustaw zdrowotnych

PO: nie będzie poprawek do ustaw zdrowotnych

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Podczas prac w Senacie Platforma Obywatelska nie zgłosi żadnych poprawek do przyjętych w tym tygodniu przez Sejm ustaw zdrowotnych - zapowiedzieli senatorowie PO Tomasz Misiak i Mariusz Witczak.

"Nie mamy zamiaru wprowadzać w Senacie żadnych poprawek. Nie będzie żadnej fakultatywnej komercjalizacji" - oświadczył Witczak na konferencji prasowej w  Sejmie.

Platforma zapowiada też odrzucenie ewentualnych poprawek zgłaszanych przez inne kluby.

To odpowiedź na postulaty Lewicy, która stawia warunki, od których uzależniłaby głosowanie za odrzuceniem ewentualnego prezydenckiego weta do ustaw zdrowotnych. Lewica domaga się: zapewnienia, że samorząd pozostanie większościowym udziałowcem w szpitalach, a przekształcanie szpitali w spółki kapitałowe nie będzie obowiązkowe oraz wprowadzenia zasady, że szpitale działają jako spółki non-profit.

"Niezależnie od kolejnego przeciągania liny między panami Olejniczakiem i  Napieralskim, jakie kolejne żądania, próby terroryzowania PO (...), przeprowadzimy do końca reformę służby zdrowia. Dla nas celem jest zdrowie Polaków" - mówił Misiak. Konflikt między Napieralskim a Olejniczakiem nazwał "walką kogutów", apelował, aby odbywała się poza Sejmem.

Sejm uchwalił w tym tygodniu pakiet sześciu ustaw zdrowotnych autorstwa PO.

Zakładają one m.in. obligatoryjne przekształcenie zakładów opieki zdrowotnej w  spółki kapitałowe, przekazanie całości ich kapitału samorządom oraz utworzenie urzędu Rzecznika Praw Pacjenta.

Witczak zapowiedział, że jeżeli prezydent zawetuje ustawy zdrowotne, PO będzie szukać rozwiązań, które "zmobilizują samorządy do komercjalizacji szpitali".

"Panie Grzegorzu - zwrócił się do Napieralskiego Misiak - nie ma i nie będzie zgody PO w Senacie na próby psucia reformy szpitali. Nie zgadzamy się na to, żeby pan - w koalicji z Prawem i Sprawiedliwością - przewrócił kolejną reformę systemu zdrowotnego w Polsce".

Misiak powtórzył po raz kolejny, że PO nie chce prywatyzować, a  komercjalizować szpitale.

"Komercjalizacja oznacza utworzenie spółek z polskich szpitali. Oznacza zarządy, które wreszcie będą odpowiedzialne za własne poczynania, za długi, których nie będą mogły tworzyć w nieskończoność, przerzucając odpowiedzialność na skarb państwa. Oznacza wreszcie, że szpitale będą mogły oferować lepsze usługi swoim pacjentom" - przekonywał.

"Kłamstwem uprawianym przez m.in. pana Napieralskiego i L.Kaczyńskiego" Misiak nazwał stwierdzenie, że "spółki to zło". "Przypomnę spółki, które już działają w sferze komunalnej: czy spółki wywożące nasze śmieci, spółki transportowe, dostarczające nam ciepło są złymi spółkami? Czy spotkała je dzika prywatyzacja? Czy ktoś sprzedaje samochody na części albo szyny na kilogramy? Przestańcie wreszcie oszukiwać Polaków" - mówił senator.

Zarzucił rządom lewicy i PiS, że doprowadziły do tragicznej sytuacji w  służbie zdrowia: "Dziewięć miliardów złotych zadłużenia, tylko 40 proc. łóżek wykorzystywanych, bo nie ma pieniędzy na świadczenie wystarczającej ilości usług".

Witczak ironizował, że Napieralski "przy ustawie medialnej scementował przyjaźń z prezydentem Lechem Kaczyńskim", a dzisiaj przyjaźń ta osiągnęła już "poziom marmuru".

"Pan Napieralski idzie w kanał, w który poszedł kiedyś Andrzej Lepper i Roman Giertych. (...) Jak wiadomo, PiS zawsze pożera swoich współpracowników politycznych i zapewne to właśnie uczyni z SLD. Ale to nie nasze zmartwienie" -  powiedział senator.

Ustawy zdrowotne trafiły teraz do Senatu, który ma się nimi zająć na  posiedzeniu rozpoczynającym się we wtorek.

ND, PAP

 2

Czytaj także