Prezydent o odprawie dla Kownackiego

Prezydent o odprawie dla Kownackiego

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Czym innym jest brać pieniądze od firmy kontrolowanej przez państwo, a czym innym od biznesmena - tak prezydent Lech Kaczyński odniósł się do kwestii odprawy jaką otrzymuje od PKN Orlen szef jego kancelarii Piotr Kownacki.
Piątkowy "Dziennik" napisał, że nawet półtora miliona zł może wynieść odprawa, którą z Orlenu pobiera Kownacki. Według "Dz" co miesiąc - od kwietnia ub.r. - paliwowy koncern wypłaca swojemu byłemu prezesowi równowartość miesięcznej pensji, czyli ponad 120 tys. zł brutto.

Według "Dziennika" Kownacki otrzymuje pieniądze z tytułu zakazu konkurencji. Przewiduje on, że były prezes przez rok od zakończenia pracy w spółce nie powinien podjąć pracy u rynkowego rywala.

Prezydent był pytany w niedzielę przez dziennikarzy, czy nie przeszkadza mu ten "finansowy spadochron" Kownackiego.

"W jakim sensie? To znaczy jest zasadnicza różnica między szefem ABW a ministrem Kownackim z jednego powodu: co innego jest brać pieniądze od państwa w istocie, bo to jest firma kontrolowana przez państwo, a co innego jest brać od kogoś kto jest jednym z czołowych polskich biznesmenów" - powiedział Lech Kaczyński.

Ponadto - dodał prezydent - "w Polsce, jak wszędzie na świecie ukształtowała się grupa ludzi, którzy znakomicie zarabiają". "To jest sześć razy więcej niż prezydent Rzeczpospolitej, a z nagrodami prawie osiem razy więcej, ale to nie jest sytuacja tylko polska" - powiedział Lech Kaczyński.

W listopadzie "Gazeta Wyborcza" podała, że szef CBA Mariusz Kamiński poskarżył się premierowi, iż szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Krzysztof Bondaryk otrzymuje z Polskiej Telewizji Cyfrowej "wynagrodzenie znacząco przekraczające miesięczne pobory uzyskiwane przez niego w ABW", a funkcjonariuszom odmawia udzielenia żądanych informacji.

Według mediów w wyniku kontroli majątku szefa ABW, CBA oskarżyło go, że ukrył wysokość wypłaty, którą przyznano mu, gdy odchodził z dyrektorskiej funkcji w PTC, operatorze sieci komórkowej Era.

Szef ABW zapewnił, że w swym oświadczeniu majątkowym nie ukrywał dochodów. Złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy CBA, ale śledztwa odmówiono. Ostatnio ujawnił, że wysokość uzyskanych przez niego świadczeń od spółki PTC z tytułu zakazu konkurencji, nagrody rocznej i ekwiwalentu za urlop wyniosła ok. 450 tys. zł.

pap, keb

 

 1

Czytaj także