"10 lat Polski w NATO"

"10 lat Polski w NATO"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nie ma dziś niczego, czym można by zastąpić NATO i jej gwarancje bezpieczeństwa - uważa Aleksander Kwaśniewski. Jego zdaniem potrzebne jest dalsze rozszerzenie i dostosowanie Sojuszu do nowych wyzwań.

Przemówienie b. prezydenta otworzyło konferencję naukową "10 lat Polski w NATO", która odbyła się w poniedziałek w Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. Kwaśniewski mówił, że wprowadzając Polskę do NATO kontynuował dzieło swojego poprzednika - Lecha Wałęsy. Podkreślał, że na rzecz akcesji działało kilka kolejnych rządów.

Kwaśniewski ocenił, że wstąpienie Polski, Czech i Węgier do NATO w 1999 roku wypełniło próżnię, powstałą po rozpadzie ZSRR. "Dalsze utrzymywanie tej próżni bezpieczeństwa groziło destabilizacją Europy Środkowej i Wschodniej, destabilizacją na wzór tego, co świat z przerażeniem obserwował w latach 1990-1995 na Bałkanach" - powiedział.

"Wchodząc do NATO potwierdziliśmy, że Europa jest silna wówczas, gdy się jednoczy. W 1999 roku Polska symbolicznie wróciła do Europy i do obszaru euroatlantyckiego" - mówił Kwaśniewski. Dodał, że Polacy wnieśli do Sojuszu doświadczenia związane z utrzymaniem dobrych stosunków z sąsiadami i wpływania stabilizująco na cały region.

Zdaniem b. prezydenta Polska powinna w tej chwili włączyć się w określenie roli NATO w najbliższej przyszłości. "Szczególnie w kontekście niestabilnej sytuacji w wielu regionach, wzmacniania się pozycji Rosji i często agresywnej polityki tego kraju w relacjach z sąsiadami" - mówił Kwaśniewski dodając jednocześnie, że Polska powinna być zdecydowanym orędownikiem współpracy NATO z Federacją Rosyjską, choć - jego zdaniem - nie będzie to łatwe, "bo w opinii większości Rosjan NATO pozostaje wrogiem".

Mówiąc o przyszłości Sojuszu Kwaśniewski wspomniał o pojawiających się na różnych forach głosach stwierdzających, że możliwości Sojuszu wyczerpują się. "Ale nasza odpowiedź powinna być jasna. Nie ma dziś niczego, co mogłoby być zamiast NATO" - podkreślił.

Kwaśniewski opowiedział się za dalszym rozszerzeniem Sojuszu, w tym o Ukrainę. Zwrócił uwagę na nowe wyzwania - groźbę proliferacji broni masowego rażenia na Bliskim Wschodzie, islamski ekstremizm i terroryzm.

Z kolei wicemarszałek Sejmu, b. minister obrony Jerzy Szmajdziński w wygłoszonym na konferencji referacie, oceniającym 10 lat Polski w NATO, stwierdził, że z całą pewnością wejście naszego kraju do Sojuszu było trafnym wyborem. "Obecność Polski w NATO daje nam całkowite bezpieczeństwo. Nasz kraj nigdy nie był tak bezpieczny" - powiedział wicemarszałek.

Szmajdziński stwierdził, że jeszcze do niedawna poczucie bezpieczeństwa państw wiązało się z bezpieczeństwem ich granic. "Dziś ta dosłowność zanika, a granic - przynajmniej w Europie - jest coraz mniej. Granice bezpieczeństwa przesuwają się w bardzo odległe nieraz miejsca" - mówił wicemarszałek.

Szmajdziński przypomniał, jak wiele zmieniło się w polskim wojsku przez 10 lat obecności naszego kraju w NATO. Wspomniał o wyposażeniu wojska m.in. w nowe samoloty F-16, fregaty, pojazdy Rosomak i czołgi Leopard oraz o "unikalnym doświadczeniu", jakie żołnierze zdobyli na misjach zagranicznych.

Jednak zdaniem Szmajdzińskiego polskie wojsko potrzebuje dalszych inwestycji. "Potrzebne są cztery wielkie programy modernizacyjne dotyczące obrony przeciwlotniczej, marynarki wojennej, śmigłowców i systemów dowodzenia" - powiedział dodając, że jego zdaniem program budowy okrętów powinien mieć charakter narodowy.

Oprócz Kwaśniewskiego i Szmajdzińskiego w poniedziałkowej konferencji, zorganizowanej przez Klub Współczesnej Myśli Politycznej w Gdańsku (jego prezesem jest prof. Longin Pastusiak z SLD), głos zabierali także wykładowcy z Akademii Marynarki Wojennej oraz sam Longin Pastusiak.

Polska została członkiem NATO 12 marca 1999 r. Wraz z Czechami i Węgrami, była pierwszym krajem z b. bloku sowieckiego, który został przyjęty do Paktu Północnoatlantyckiego.

pap, keb


 0

Czytaj także