Maciej Wiewiór, przedstawiciel ministerstwa spraw zagranicznych, poinformował w środę, że Jan R. przestał pełnić funkcję szefa polskiej placówki dyplomatycznej w Paryżu. To decyzja szefa MSZ – Radosława Sikorskiego, która może zostać jednak cofnięta.
Ze słów rzecznika resortu wynika, że wszystko zależy od dalszego rozwoju sprawy – ambasador został bowiem „zwolniony do czasu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości”.
Szczegóły głośnej akcji CBA. Ambasador Polski we Francji po zatrzymaniu „oddał się do dyspozycji ministra”
Portal Goniec i stacja TVN24 informowały w środę o zatrzymaniu Jana R. Czynności wobec dyplomaty prowadzili funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego – miały one miejsce na Warszawskim lotnisku, po jego przylocie do Polski. W ostatnich dniach zatrzymano również dwie inne osoby – Maksa K. i Pawła P.. Wszyscy trafili przed Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Katowicach.
Czynności te mają mieć związek z aferą Collegium Humanum.
W popołudniowym komentarzu dla Polskiej Agencji Prasowej Wiewiór zaznaczył, że „w związku z zaistniałą sytuacją” ambasador Polski we Francji „oddał się do dyspozycji ministra”. Jeśli chodzi o inne szczegóły, rzecznik resortu nabrał wody w usta. – MSZ nie komentuje działań służb specjalnych ani wymiaru sprawiedliwości – podkreślił.
Przesłuchanie Jana R. trwało do rana
Przypomniał natomiast, że Jan R. swoją funkcję pełnił od ponad trzech lat – konkretnie od marca 2022 roku. Na razie obowiązki ambasadora przejmie jego dotychczasowy zastępca – Wiesław Tarka. – To bardzo doświadczony dyplomata – zapewnia przedstawiciel MSZ w rozmowie z PAP.
Jak nieoficjalnie podawał portal Goniec, zatrzymani mieli być przesłuchiwani w prokuraturze do Wigilii. Jeśli chodzi o Jana R., czynności wobec niego miały zakończyć się dzisiaj wczesnym rankiem.
Czytaj też:
Polacy podejrzani o śmiertelne pobicie Niemców w Hiszpanii. Oblężenie trwało 20 godzinCzytaj też:
Polacy „rozdali” prezenty politykom. Nawrocki i Tusk na czele. Sondaż dla „Wprost”
