Nowak: nie zrezygnujemy z obchodów 4 czerwca

Nowak: nie zrezygnujemy z obchodów 4 czerwca

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nie zapadła jeszcze decyzja gdzie - w Gdańsku, w Warszawie, czy jeszcze w innym miejscu - zorganizowane zostaną obchody 4 czerwca - powiedział w TVN24 sekretarz stanu w KPRM Sławomir Nowak.

Na pewno w Gdańsku odbędzie się - w ramach obchodów 4 czerwca - wielki koncert w ramach cyklu "Przestrzeń wolności". Organizatorzy szacują, że weźmie w  nim udział 200 tys. osób. wystąpią m.in. Scorpions, Tilt, Kombi, Lombard.

4 czerwca przed Pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku planowano spotkanie szefów rządów wielu państw z młodzieżą. Na ten sam dzień w tym miejscu związkowcy z "Solidarności" zapowiedzieli manifestacje w obronie stoczni i  miejsc pracy w innych zakładach.

Premier Donald Tusk zapowiedział w poniedziałek, że zaplanowana w Gdańsku uroczystość prawdopodobnie się nie odbędzie, jeśli ma być ona zakłócona wystąpieniami związkowców.

"My z tych obchodów nie zrezygnujemy. Czy to będzie w Gdańsku, czy w  Warszawie, czy w innym miejscu - decyzja nie została jeszcze podjęta, sprawdzamy różne warianty. Nie powinniśmy stracić tej okazji - 20. rocznicy pierwszych wolnych wyborów w Polsce - do przypomnienia światu, że tu się to wszystko zaczęło, że nie Mur Berliński to jest obalenie systemu komunistycznego, tylko Polska" - powiedział Nowak.

Podkreślił, że żałuje, iż obchody 4 czerwca stają się "pretekstem do  politycznej walki w kampanii wyborczej".

"Znamy tych ludzi, wiemy, z kim mamy do czynienia po drugiej stronie. Większość działaczy z +Solidarności+ stoczni gdańskiej jest bardzo blisko związanych z PiS. Dlatego zależy im na tym, żeby tę rocznicę zohydzić, storpedować, rozbić" - ocenił Nowak.

Jak dodał, "rząd pomaga Stoczni Gdańskiej, płaci ciężkie miliony złotych z  publicznych pieniędzy, żeby stocznię ratować". "Dlatego uważam, że mam prawo powiedzieć, iż nie mamy do czynienia z troską o miejsca pracy, tylko z  polityczną awanturą" - powiedział Nowak.

Na pytanie, czy szanse na to, aby obchody odbyły się przed stocznią są minimalne Nowak odparł: "dzisiaj chyba tak. (...) Nie możemy narażać tego polskiego święta, na to, aby ktoś je zakłócał".

Pytany, czy nie widzi szansy na porozumienie się ze stoczniowcami stwierdził, że b. prezydent Lech Wałęsa, który najlepiej zna "tych ludzi" ocenia, że nie ma  dzisiaj szans na porozumienie.

Szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki nazwał w radiowej Trójce "straszliwym paradoksem" to, że - jak mówił - "rząd ucieka przed stoczniowcami".

"Rząd, który wywodzi się z opozycji demokratycznej ucieka przez związkowcami - to jest smutne. Rząd powinien zdobyć się na dialog, na zrozumienie, że ludzie, którym zamyka się zakład pracy mają prawo wyrazić swoje rozgoryczenie" -  powiedział Kownacki.

Nowak był też pytany w środę, jakie są szanse b. szefowej MSZ Anny Fotygi na  to, że zostanie ambasadorem przy ONZ. Określił je "porównywalnymi" do tego, że  obchody 4 czerwca odbędą się w Gdańsku.

"Po tym, co pani minister Fotyga mówiła na posiedzeniu (sejmowej) Komisji Spraw Zagranicznych wydaje mi się, że trudno sobie wyobrazić sytuację, w której reprezentant Polski w tak jawny sposób może kontestować politykę swojego rządu" - podkreślił. Zastrzegł jednocześnie, że nie ma jeszcze formalnej decyzji w tej sprawie.

Fotyga skrytykowała przed sejmową komisją politykę zagraniczną obecnego rządu. Stwierdziła, że czuje się "poraniona" tym, co się dzieje obecnie z polską polityką zagraniczną.

ND, PAP