W Gdańsku zakończyły się już oficjalne uroczystości z okazji 29. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. Prezydent Lech Kaczyński w swoim przemówieniu podczas uroczystości w Gdańsku powiedział, że porozumienia to "wielkie święto i zwycięstwo narodowe". Określił również porozumienia jako „pierwszą łopatę pod grób komunizmu" oraz „akt erekcyjny wolnej Polski".
- To dzień, który istotnie jest naszym narodowym świętem. Było to zwycięstwo ruchu, który był w jakimś sensie kierowany przez opozycję, powstałą już ostatecznie w drugiej połowie lat 70. Ale przede wszystkim był to wielki spontaniczny ruch, największa, a do tego pokojowa rewolucja w ponad tysiącletnich dziejach naszego narodu. To był dzień wielki i niech takim pozostanie - oświadczył Lech Kaczyński, który tuż po przemówieniu wręczył odznaczenia państwowe ok. 50 osobom.
Bez odznaczenia dla ks. Jankowskiego
Uhonorowani zostali m.in. socjolog prof. Barbarze Fedyszak-Radziejowskiej, byłemu liderowi mazowieckiego regionu Solidarności Maciejowi Jankowskiemu oraz wiceprzewodniczącemu „Solidarności" w Stoczni Gdańsk Karolowi Guzikiewiczowi. Prezydent nie odznaczył ks. Jankowskiego, o co zabiegała gdańska "S".
Po uroczystości rozdania odznaczeń prezydent wziął udział w mszy świętej w Bazylice św. Brygidy w Gdańsku. Eucharystia będzie koncelebrowana przez metropolitę gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia. Jej uczestnicy przejdą następnie ulicami miasta na Plac Solidarności, gdzie pod historyczną bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej złożone zostaną kwiaty.
- Rocznica porozumień sierpniowych z 1980 roku to znaczący punkt na drodze ku polskiej wolności i upodmiotowieniu polskiej pracy - powiedział metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź podczas uroczystej mszy w Bazylice św. Brygidy w Gdańsku z okazji 29. rocznicy podpisania porozumień. Podkreślał, że "jeszcze nie czas zwijać sztandarów Solidarności".
- Wstąpiliście na drogę nadziei przed laty także wy, ludzie Solidarności, jesteście depozytariuszami testamentu tamtych obrońców ojczyzny z września 1939 r. i testamentu Polski Walczącej i testamentu tych, którzy w powojennych latach - w różny sposób - mówili "nie" narzuconemu komunistycznemu systemowi - zaznaczył metropolita gdański.
- Trzeba nam wpatrywać się w ten nurt nieśmiertelny polskich pragnień do życia w wolności. Wydobywać jego motywy, jego szczegóły - apelował abp Głódź. Dodał, że "trzeba o tym mówić, szczególnie ludziom młodym, także tym, którzy ulegli presji stereotypów, fałszywych ocen i nie są w stanie przezwyciężyć dziedzictwa przeszłości - powiedział abp. Głódź. W mszy uczestniczyli m.in. marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, wicepremier Waldemar Pawlak, minister pracy Jolanta Fedak, przewodniczący NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek i przedstawiciele władz samorządowych.
Brama stoczni to już symbol
Pod bramą, gdzie znajduje się pomnik Poległych Stoczniowców, Lecha Kaczyński, a tuż o nim przewodniczący Solidarności, Janusza Śniadek wygłosili swoje przemówienia. Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność", który zorganizował obchody, wyraził nadzieję ma nadzieję, że głos zabierze również przywódca strajku sprzed 29 lat, Lech Wałęsa. Były prezydent rano złożył wieniec pod pomnikiem, zapowiadając, że nie wyklucza pojawienia się pod bramą nr 2 w trakcie oficjalnych uroczystości.
PAP, js, dar
Bez odznaczenia dla ks. Jankowskiego
Uhonorowani zostali m.in. socjolog prof. Barbarze Fedyszak-Radziejowskiej, byłemu liderowi mazowieckiego regionu Solidarności Maciejowi Jankowskiemu oraz wiceprzewodniczącemu „Solidarności" w Stoczni Gdańsk Karolowi Guzikiewiczowi. Prezydent nie odznaczył ks. Jankowskiego, o co zabiegała gdańska "S".
Po uroczystości rozdania odznaczeń prezydent wziął udział w mszy świętej w Bazylice św. Brygidy w Gdańsku. Eucharystia będzie koncelebrowana przez metropolitę gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia. Jej uczestnicy przejdą następnie ulicami miasta na Plac Solidarności, gdzie pod historyczną bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej złożone zostaną kwiaty.
"Jeszcze nie czas zwijać sztandary Solidarności"
Podczas mszy abp. Sławoj Leszek Głódź apelował do zebranych, by nie zapominali o "wadze Porozumień Sierpniowych". Nawoływał również do związkowców, by "nie zwijali sztandarów", by, "wspierali nurt Polski Walczącej", i nie zapominali o tym, że "Solidarność", opierała się na imperatywie prawdy".- Rocznica porozumień sierpniowych z 1980 roku to znaczący punkt na drodze ku polskiej wolności i upodmiotowieniu polskiej pracy - powiedział metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź podczas uroczystej mszy w Bazylice św. Brygidy w Gdańsku z okazji 29. rocznicy podpisania porozumień. Podkreślał, że "jeszcze nie czas zwijać sztandarów Solidarności".
- Wstąpiliście na drogę nadziei przed laty także wy, ludzie Solidarności, jesteście depozytariuszami testamentu tamtych obrońców ojczyzny z września 1939 r. i testamentu Polski Walczącej i testamentu tych, którzy w powojennych latach - w różny sposób - mówili "nie" narzuconemu komunistycznemu systemowi - zaznaczył metropolita gdański.
- Trzeba nam wpatrywać się w ten nurt nieśmiertelny polskich pragnień do życia w wolności. Wydobywać jego motywy, jego szczegóły - apelował abp Głódź. Dodał, że "trzeba o tym mówić, szczególnie ludziom młodym, także tym, którzy ulegli presji stereotypów, fałszywych ocen i nie są w stanie przezwyciężyć dziedzictwa przeszłości - powiedział abp. Głódź. W mszy uczestniczyli m.in. marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, wicepremier Waldemar Pawlak, minister pracy Jolanta Fedak, przewodniczący NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek i przedstawiciele władz samorządowych.
Brama stoczni to już symbol
Pod bramą, gdzie znajduje się pomnik Poległych Stoczniowców, Lecha Kaczyński, a tuż o nim przewodniczący Solidarności, Janusza Śniadek wygłosili swoje przemówienia. Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność", który zorganizował obchody, wyraził nadzieję ma nadzieję, że głos zabierze również przywódca strajku sprzed 29 lat, Lech Wałęsa. Były prezydent rano złożył wieniec pod pomnikiem, zapowiadając, że nie wyklucza pojawienia się pod bramą nr 2 w trakcie oficjalnych uroczystości.
PAP, js, dar
