W Oświęcimiu znów pojawi się rosyjska wystawa?

W Oświęcimiu znów pojawi się rosyjska wystawa?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Sprawa ekspozycji rosyjskiej w Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau ma szanse niedługo zakończyć się w sposób satysfakcjonujący zarówno Polaków, jak i Rosjan - ocenia dyrektor oświęcimskiej placówki Piotr M.A. Cywiński. Ekspozycja jest od kilku lat nieczynna z powodu uznania za obywateli radzieckich ofiar obozu, które pochodziły z ziem włączonych do ZSRR po 17 września 1939 r.
- Sprawa drgnęła, bez dwóch zdań. Po długim czasie, kiedy oczekiwaliśmy, aż strona rosyjska wyznaczy instytucję odpowiedzialną za rozmowy, to nastąpiło. Powstała grupa robocza pod przewodnictwem dyrektora moskiewskiego Muzeum Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Czekamy teraz na wizytę części tego zespołu w Oświęcimiu. Jeśli utrzyma się dobra wola, to widzę możliwości wyjścia z obecnej sytuacji w sposób zadowalający wszystkie strony - przekonuje Cywiński.

Droga do kompromisu

Jego zdaniem, w rozmowach pojawiły się "pewne propozycje, które wymagają jeszcze rozważenia". Chodzi o ewentualne zorganizowanie - do czasu zakończenia debaty w sprawie stałej ekspozycji rosyjskiej - wstępnych wystaw czasowych. Umiejscowione byłyby na parterze bloku XIV, gdzie obecnie mieści się nieczynna wystawa rosyjska.

Sporne obywatelstwa

Pierwsza wystawa ówczesnego ZSRR otwarta została w Muzeum Auschwitz-Birkenau w 1961 r. W 2003 r. strona rosyjska wystąpiła z propozycją stworzenia nowej wystawy. Rosjanie zainstalowali ekspozycję, ale nie została ona otwarta z powodu kontrowersji wokół narodowości ofiar z Polski, a także krajów bałtyckich oraz części Rumunii zaanektowanych przez ZSRR na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow.

W poszukiwaniu wspólnej prawdy

Po czterech latach, w kwietniu 2007 roku rosyjskie media podały, że polska strona zamknęła wystawę. Muzeum zaprzeczyło, wyjaśniając zarazem, że istnieją poważne rozbieżności merytoryczne. We wrześniu 2007 r. doszło w Oświęcimiu do pierwszego spotkania w tej sprawie. W imieniu Rosji rozmowy prowadził dyrektor Centralnego Muzeum Sił Zbrojnych Aleksander Nikonow. Muzeum Auschwitz reprezentował dyrektor Cywiński. Obie strony były wówczas zgodne, że muszą znaleźć rozwiązanie, które nie będzie konfliktogenne, a zarazem odzwierciedli fakty historyczne.

PAP, arb