Lewica chce "przesłuchiwać" premiera

Lewica chce "przesłuchiwać" premiera

Klub Lewicy złożył w Sejmie projekt zmian w regulaminie izby, który przewiduje wprowadzenie podczas obrad godziny pytań do premiera. Raz w miesiącu posłowie mogliby zadawać szefowi rządu pytania w najważniejszych sprawach.
- Odnosimy wrażenie, że gorąca debata odbywa się w kuluarach sejmowych czy w studiach telewizyjnych. Brakuje takiej debaty w ważnych sprawach na sali sejmowej - argumentował wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński. Zdaniem Tadeusza Iwińskiego, taka zmiana w regulaminie wzmocniłaby funkcję kontrolną Sejmu wobec rządu.

Pytania o ważne sprawy

Zgodnie z propozycją Lewicy, raz w miesiącu klubom przysługiwałoby prawo zadawania pytań do premiera. Pytania do szefa rządu miałyby dotyczyć spraw "o zasadniczym charakterze i odnoszących się do problemów związanych z polityką państwa". Długość pytania nie mogłaby przekraczać trzech minut. Zapytania do premiera nie byłyby wcześniej zgłaszane, a zadawać by je mogli szefowie klubów parlamentarnych lub upoważnieni posłowie. Każdy z klubów mógłby zadać jedno pytanie podstawowe i jedno dodatkowe. Premier musiałby odpowiadać na pytania wszystkich klubów.

PAP, arb

Czytaj także

 1
  • 44 IP
    Oczywiście, że trzeba kontrolować premiera Donalda Tuska, który całkowicie nie poddaje się kontroli Sejmu! A może by zgłosić wotum nieufności względem premiera, co na taką propozycję odpowie Klub Lewicy i PiS? Powodów do zgłoszenia wotum nieufności w Sejmie wobec premiera D. Tuska jest bardzo dużo, np. niedotrzymanie żadnej z obietnic wyborczych, niszczenie polskiej gospodarki (przemysłu), spowodowanie znacznego wzrostu bezrobocia, luki budżetowej w Polsce, itd. Premier zamiast rządzić państwem woli kilka razy w tygodniu grać w piłkę nożną, może minął się z powołaniem?