Jest szansa na rząd technokratów?

Jest szansa na rząd technokratów?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Zdaniem dr Tomasza Słupika z Instytutu Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu Śląskiego nowi ministrowie w rządzie Donalda Tuska to "sprawni menedżerowie bez większej siły politycznej". W jego ocenie rząd Tuska będzie po tej zmianie wyraźnie zmierzał w stronę rządu technokratycznego.

Nowymi ministrami będą: Krzysztof Kwiatkowski (resort sprawiedliwości), Jerzy Miller (resort spraw wewnętrznych i administracji) oraz Adam Giersz (resort sportu i turystyki).

"To są sprawni menedżerowie bez większej siły i zaplecza politycznego, będą zarządzać. Zmiana idzie w kierunku rządu technokratycznego, który ma być sprawny i próbować odbudować nadszarpnięte zaufanie społeczne" - powiedział PAP Słupik.

Jego zdaniem takie nominacje świadczą wyraźnie, że konstrukcja rządu jest podporządkowana walce Tuska o prezydenturę, a ministrowie na tle premiera "nie mogą stanowić dla niego konkurencji". "Przy tych postaciach nie wchodzi w grę próba sił czy dyskusje z szefem rządu. To będzie rząd przetrwania, czy też dotrwania do wyborów prezydenckich" - zaznaczył politolog.

W opinii Słupika pozycja polityczna rządu będzie słabnąć i odświeżony gabinet nie odzyska wiele ze straconego ostatnio zaufania. "Premierowi - poprzez dymisje, które były mocnym gestem - udało się na chwilę odzyskać inicjatywę i zaufanie, ale wtedy wybuchła afera stoczniowa, która zneutralizowała ten gest, a okręt PO znów zaczął nabierać wody" - ocenił politolog.

Podkreślił, że rząd "przestawi się na tryb administrowania", a powołani przez Tuska nowi ministrowie z pewnością będą wobec niego lojalni i "będą grać w jednej drużynie".

Giersz - rzeczowy i konkretny

Odprawy z trenerem Adamem Gierszem były bardzo rzeczowe - krótkie i na temat - tak reprezentacyjną przygodę pod wodzą nowego ministra sportu i turystyki wspomina jego były podopieczny w kadrze tenisistów stołowych Stefan Dryszel.

"Adam Giersz nie był szkoleniowcem podobnym np. do Huberta Wagnera. Miał świetny kontakt z zawodnikami, do każdego umiał +podejść+, z każdym potrafił się dogadać. Rozmowy podczas odpraw nie były długie, a wręcz przeciwnie - krótko i na temat" - powiedział PAP Dryszel, który za kadencji Giersza zdobył m.in. brązowy medal drużynowych mistrzostw świata w Goeteborgu (1985).

Liderami kadry i czołowymi pingpongistami świata byli wówczas Andrzej Grubba i Leszek Kucharski. "To zasługa Giersza i jego autorytetu, że coraz lepiej ze sobą współpracowali i osiągali sukcesy w grze podwójnej. Często godził ich różne charaktery, bo był dobrym psychologiem" - uważa Dryszel, który również był trenerem reprezentacji w latach 1996-2008.

Giersz był nie tylko wybitnym szkoleniowcem, znakomicie radził sobie na uczelni i zdobył tytuł doktora ekonomii.

"Był taki czas, że łączył funkcję trenera z pracą wykładowcy uniwersyteckiego. Poznałem go pod koniec lat 70., kiedy był jeszcze zawodnikiem AZS Uniwersytet Gdańsk. Chyba w 1978 roku moja drużyna, z Gliwic, rywalizowała z jego o mistrzostwo Polski, ale Giersz był już szkoleniowcem. Wówczas wygraliśmy, lecz przez następną dekadę w kraju dominowali gdańszczanie" - dodał Dryszel, obecnie pracujący w pierwszoligowcu z Bielska-Białej.

 

pap, keb