Katarzyna Lubnauer została zapytana w RMF FM, czy „edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa od przyszłego roku szkolnego?”. Wiceszefowa MEN zadeklarowała, że „decyzję w tej sprawie podejmie Barbara Nowacka do końca marca”. Lubnauer odniosła się do faktu, że minister edukacji narodowej skłania się raczej ku opcji, aby wszyscy uczniowie uczestniczyli w tym przedmiocie.
– Nie mam wątpliwości, że każde polskie dziecko powinno mieć szansę nauczenia się tych rzeczy, które budują odporność na całe życie. Takich jak kwestie profilaktyki, zdrowia psychicznego, diety. To są takie rzeczy, które powinniśmy wiedzieć, ponieważ nas zabezpieczają do późnej starości – przekonywała wiceminister edukacji narodowej. Lubnauer w kontekście podstawy programowej edukacji zdrowotnej zapewniała, że „jest bardzo dobra i chwalona przez wszystkich”.
Zmiany w edukacji zdrowotnej? Wiceszefowa MEN zabrała głos
Wiceszefowa MEN mówiła, że podczas jednego ze spotkań z rodzicami matka wskazywała, że są w niej treści zagrażające dziecku, takie jak grooming, sexting i molestowanie. Lubnauer stwierdziła, że „dzieci powinny wiedzieć, jakie są zagrożenia i jak się przed nimi strzec”. Ewentualne zmiany w przedmiocie powinny objąć „dociążenie” takich tematów jak higieny jamy ustnej. Kolejne kwestie są związane z transplantologią i zdrowiem dotyczącym chorób neurologicznych, np. padaczką.
Wiceminister edukacji narodowej tłumaczyła, że frekwencja edukacji zdrowotnej wynika z godzin, które dzieci spędzają w szkole. Najgorzej jest w technikum, gdzie lekcji jest tak dużo, że „po prostu trudno upchnąć kolejne w kalendarzu”. Lubnauer była również pytana, czy PSL zgłaszał jakiś sprzeciw ws. przedmiotu. – Ja chciałam zauważyć, że to jest MEN, a nie MON, także może byśmy jednak pozostali w tej dziedzinie, w której jest edukacja – podsumowała wiceminister edukacji narodowej.
Czytaj też:
Współpracownik Nawrockiego grzmi na decyzję MEN. „Skandaliczna sytuacja”Czytaj też:
MEN chciało zlikwidować problem, powstał kolejny? Nauczycielka ma radę dla Nowackiej
