Na antenie Radia Zet odczytano pytanie słuchacza, który w krytyczny sposób recenzuje pracę Ministerstwa Edukacji Narodowej. Internauta, zwracając się do Zbigniewa Boguckiego, stwierdził, że wielu wyborców poparło Karola Nawrockiego, bo wierzyło w jego zapewnienia, że „ukróci eksperymenty” w oświacie i obowiązkowe prace domowe wrócą do polskich szkół.
– Myślę, że w tym zakresie także będzie pewna propozycja. Ale przede wszystkim jest to zadanie rządu. Rodzice swoimi decyzjami, czy w zakresie edukacji zdrowotnej, powiedzieli temu rządowi nie, czy w zakresie niezadawania zadań domowych, także powiedzieli temu rządowi nie – powiedział Zbigniew Bogucki w programie „Gość Radia Zet”.
Współpracownik Nawrockiego ostro o MEN. „To jest skandaliczna sytuacja”
Szef Kancelarii Prezydenta RP został zapytany, jak w szkole radzą sobie jego dzieci. – Moje dzieci na szczęście sobie radzą. A dlaczego? Dlatego, że moja żona – której bardzo za to dziękuję, wtedy kiedy nie ma mnie w domu, a często niestety mnie nie ma w domu – poświęca mnóstwo czasu na to, żeby być z dziećmi, żeby odrabiać z nimi to, czego nie zadają nauczyciele, bo nie mogą zadawać, bo to nie wina nauczycieli. I po to, żeby wysyłać dzieci na różnego rodzaju korepetycje – mówił Bogucki.
– Mnie, moją żonę, naszą rodzinę na to stać. Natomiast jest wiele polskich rodzin, których na to nie stać. I ta deforma wymiaru sprawiedliwości, którą zaproponowała pani minister… – mówił dalej szef Kancelarii Prezydenta RP. Po tym, gdy dziennikarz prowadzący rozmowę zwrócił uwagę, że Bogucki pomylił resorty, współpracownik Karola Nawrockiego odparł: „To też jest niesprawiedliwe, może dlatego tak powiedziałem”.
Jak dodał, są rodzice, którym po prostu brakuje funduszy, aby zapewnić dzieciom korepetycje. – To pozbawia dzieci z tamtych rodzin możliwości konkurowania, szans realizowania swoich marzeń. To jest skandaliczna sytuacja. I to jest odpowiedzialność nie prezydenta, tylko rządu – podsumował wątek Zbigniew Bogucki.
Czytaj też:
MEN chciało zlikwidować problem, powstał kolejny? Nauczycielka ma radę dla NowackiejCzytaj też:
Domagają się od MEN „niezwłocznych działań”. „Trudne lub uciążliwe warunki pracy nauczycieli”
