Dwa dni na ustawę
Sejm w ubiegły wtorek rozpoczął prace nad rządowym projektem nowej ustawy hazardowej, a już w czwartek ją uchwalił. Następnego dnia ustawą zajął się Senat, który nie zaproponował do niej poprawek. Ustawa od razu trafiła zatem na biuro prezydenta. Lech Kaczyński ma 21 dni na podjęcie decyzji w jej sprawie. Stasiak zwrócił uwagę, że już w trakcie prac nad projektem ustawy Biuro Analiz Sejmowych przedstawiło notatkę przedstawiającą wątpliwości co do zgodności ustawy z konstytucją w wielu punktach. - Ta notatka nie została uwzględniona w toku prac legislacyjnych, natomiast prezydent musi brać to pod uwagę, ponieważ proces legislacyjny musi być doprowadzony do końca, propaganda nie może być puszczona przodem przed procedurą legislacyjną - mówił minister.
Wątpliwości prawników
Biuro Analiz Sejmowych zwracało uwagę, że przedstawiony przez rząd projekt wprowadza "istotne zmiany" w kodeksie karnym, kodeksie karno-skarbowym i kodeksie karno-wykonawczym, a to, zgodnie z regulaminem Sejmu, wymaga specjalnego, dłuższego trybu pracy. - Niedochowanie powyższych przepisów mogłoby ewentualnie narazić ustawę na niezgodność z konstytucją w wyniku naruszenia przez Sejmu zasady legalizmu - ocenili sejmowi prawnicy. Zgodnie z art. 7 konstytucji, "organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa".
Sejmowi prawnicy przedstawili także wątpliwości co do zgodności z konstytucją niektórych proponowanych przez rząd rozwiązań. Zwrócili uwagę m.in., że rząd zaproponował zbyt szeroki zakres gier objętych projektem ustawy, przez co może ograniczyć wolność działalności gospodarczej. Według prawników sejmowych rozwiązania proponowane w projekcie mogą także powodować "podwójną penalizację tych samych czynów".
PAP, arb