Hymn państwowy pożegnał Jolantę Szymanek-Deresz

Hymn państwowy pożegnał Jolantę Szymanek-Deresz

Dodano:   /  Zmieniono: 4
Jolanta Szymanek-Deresz została pochowana na wojskowych Powązkach w sąsiedztwie m.in. prezesa NBP Sławomira Skrzypka. W pogrzebie posłanki SLD wzięli udział m.in. premier Donald Tusk, były prezydent Aleksander Kwaśniewski oraz byli premierzy Leszek Miller i Józef Oleksy. Pogrzeb Szymanek-Deresz miał świecki charakter - zamiast modlitwy pamięć zmarłej uczczono wspomnieniem i minutą ciszy i hymnem państwowym.
- Droga pani Jolu, spotykamy się po raz ostatni w dniach autentycznej żałoby. Od pani można było uczyć się klasy, elegancji, pracowitości, kompetencji, zdecydowania i delikatności - mówił premier Tusk. Przemówienia wygłosili też szef SLD Grzegorz Napieralski, Aleksander Kwaśniewski i Ryszard Kalisz.


Na łamach tygodnika "Wprost" o Jolancie Szymanek-Deresz pisze Michał Krzymowski: "Kiedy po tragedii spotkałam jej córkę Kasię, powiedziałam jej: „Mama była z pani bardzo dumna!". A ona na to: „Jak dobrze, że mi to pani mówi. Bo mama była bardzo wymagająca, wręcz nieco surowa. I nie zdążyła mi tego powiedzieć" – opowiada Katarzyna Piekarska z SLD. Szymanek-Deresz zresztą równie dużo wymagała od siebie. Wiedzą o tym dziennikarze radiowych poranków z udziałem polityków. Była szefowa Kancelarii Prezydenta zawsze pojawiała się w nich w pełnym rynsztunku – ze starannie ułożoną fryzurą i nienagannym makijażem. Nawet jeśli była to siódma rano"

Przeczytaj więcej o tragicznie zmarłej posłance w artykule "Całowali ją po rękach" Michała Krzymowskiego, który ukazał się w najnowszym numerze tygodnika "Wprost".

"Gazeta Wyborcza", arb

 4

Czytaj także