"Sam zaatakowałem dwustu policjantów. Odwagi nie zabraknie mi też w Sejmie" - mówi Leszek Sułek, poseł Samoobrony. Kogo wybraliśmy do Sejmu z list Samoobrony i LPR?
W parlamencie jest za mało prawników, ekonomistów, menedżerów - tak twierdziło trzy miesiące temu 87 proc. badanych przez CBOS. Ci sami ankietowani zapewniali, że na takich właśnie fachowców będą głosować w tegorocznych wyborach. W rzeczywistości postawili na zupełnie inne osoby
Pytani o polityczne doświadczenie, posłowie Samoobrony najczęściej wymieniają udział w blokadach organizowanych przez Andrzeja Leppera. - Blokowałem granicę w Świecku, a w Radzyniu stoczyłem bitwę z policjantami - mówi Leszek Sułek, prezes Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w Linowie (województwo kujawsko-pomorskie). - Organizowałem pamiętną blokadę w Bartoszycach, na której walczyliśmy z policją - chwali się Mieczysław Aszkiełowicz. - W 1999 r. stałam na czele blokady w Nowym Dworze Gdańskim, jednej z największych w kraju - mówi Danuta Hojarska, zwana Lepperem w spódnicy, wybrana w Gdańsku. - Mam nawet sprawę w sądzie. Jestem oskarżony, jak to określono, "o naruszenie miru wojewody". Moje poharatane ramię pokazywała telewizja w całej Polsce - chwali się Adam Ołdakowski, organizator "desantu" Samoobrony na Urząd Wojewódzki w Olsztynie w 1998 r.
Ołdakowski prawdopodobnie długo poczeka na wyrok, bo już wkrótce zacznie chronić go immunitet. Podobnie jak Ryszarda Bondę, wybranego na posła Samoobrony w Legnicy. Dzięki immunitetowi będzie miał szansę uniknięcia odpowiedzialności karnej za oszustwo i wyłudzenie, którego - zdaniem szczecińskiej delegatury NIK - dopuścił się w 1999 r., działając w Przedsiębiorstwie Handlowo-Usługowym Bonda w Goleniowie. Szkodę finansową poniosła Agencja Rynku Rolnego (oddziały terenowe w Szczecinie i Warszawie). - NIK złożyła doniesienie o pobraniu przez Ryszarda Bondę 302 tys. zł nienależnych dopłat do sprzedanego zboża. Śledztwo prowadzi od stycznia Prokuratura Rejonowa w Goleniowie - mówi Anna Gawłowska-Rynkiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Doświadczenia w procesach przepychankach z policją, nawet walkach ulicznych, mają też Posłowie Ligi Rodzin Polskich. Zygmunt Wrzodak, ubiegający się o mandat poselski w Rzeszowie, kierował robotnikami z Ursusa walczącymi z policją i obrzucającymi metalowymi śrubami oraz pojemnikami z farbą rządowe budynki. Bohdan Kopczyński procesował się z sędziami i prezydentem Warszawy. 65-letni Kopczyński, adwokat ze Świnoujścia, był już posłem Sejmu kontraktowego (Obywatelski Klub Parlamentarny). Przeprowadzał spis majątku po PZPR, działał w komisjach ustawodawczej, obrony narodowej, sprawiedliwości oraz Komisji ds. Służb Specjalnych. Twierdzi, że był wtedy "niewygodny dla tych z lewa, prawa i środka, bo każdą z tych opcji potrafił krytyką sprowadzić na ziemię". Krytykowałem komunistyczny styl działania sądów i prokuratur - wylicza. Sędziowie, którzy poczuli się znieważeni i pomówieni, skierowali przeciwko niemu sprawę do sądu. Proces karny toczył się przed Sądem Rejonowym w Szczecinie. W odpowiedzi Kopczyński napisał kilkanaście pozwów przeciw prezesom sądów i szefom prokuratur. Sąd zamierzał poddać go badaniom psychiatrycznym, ale Kopczyńskiemu udawało się tego uniknąć. Trafił do aresztu, z którego wyszedł dzięki poręczeniu dziekana Okręgowej Izby Adwokackiej w Szczecinie.
Parlamentarzyści Samoobrony zapewniają zaś, że będą korzystać głównie z własnej tradycji. Czy tak jak blokowali drogi i granice spróbują również zablokować prace Sejmu? - Tak może się zdarzyć. Ale poczekajmy. My mamy konkretne projekty ustaw i zmian ustaw. Jeżeli jednak będziemy lekceważeni, jeżeli wszyscy będą przeciwko nam, nie będą przyjmować takich rozwiązań, które przeciętnemu człowiekowi pozwolą godnie żyć, to może dojść i do takich aktów - deklaruje Andrzej Lepper, lider Samoobrony.
Agnieszka Filas, Grzegorz Pawelczyk
Pytani o polityczne doświadczenie, posłowie Samoobrony najczęściej wymieniają udział w blokadach organizowanych przez Andrzeja Leppera. - Blokowałem granicę w Świecku, a w Radzyniu stoczyłem bitwę z policjantami - mówi Leszek Sułek, prezes Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w Linowie (województwo kujawsko-pomorskie). - Organizowałem pamiętną blokadę w Bartoszycach, na której walczyliśmy z policją - chwali się Mieczysław Aszkiełowicz. - W 1999 r. stałam na czele blokady w Nowym Dworze Gdańskim, jednej z największych w kraju - mówi Danuta Hojarska, zwana Lepperem w spódnicy, wybrana w Gdańsku. - Mam nawet sprawę w sądzie. Jestem oskarżony, jak to określono, "o naruszenie miru wojewody". Moje poharatane ramię pokazywała telewizja w całej Polsce - chwali się Adam Ołdakowski, organizator "desantu" Samoobrony na Urząd Wojewódzki w Olsztynie w 1998 r.
Ołdakowski prawdopodobnie długo poczeka na wyrok, bo już wkrótce zacznie chronić go immunitet. Podobnie jak Ryszarda Bondę, wybranego na posła Samoobrony w Legnicy. Dzięki immunitetowi będzie miał szansę uniknięcia odpowiedzialności karnej za oszustwo i wyłudzenie, którego - zdaniem szczecińskiej delegatury NIK - dopuścił się w 1999 r., działając w Przedsiębiorstwie Handlowo-Usługowym Bonda w Goleniowie. Szkodę finansową poniosła Agencja Rynku Rolnego (oddziały terenowe w Szczecinie i Warszawie). - NIK złożyła doniesienie o pobraniu przez Ryszarda Bondę 302 tys. zł nienależnych dopłat do sprzedanego zboża. Śledztwo prowadzi od stycznia Prokuratura Rejonowa w Goleniowie - mówi Anna Gawłowska-Rynkiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Doświadczenia w procesach przepychankach z policją, nawet walkach ulicznych, mają też Posłowie Ligi Rodzin Polskich. Zygmunt Wrzodak, ubiegający się o mandat poselski w Rzeszowie, kierował robotnikami z Ursusa walczącymi z policją i obrzucającymi metalowymi śrubami oraz pojemnikami z farbą rządowe budynki. Bohdan Kopczyński procesował się z sędziami i prezydentem Warszawy. 65-letni Kopczyński, adwokat ze Świnoujścia, był już posłem Sejmu kontraktowego (Obywatelski Klub Parlamentarny). Przeprowadzał spis majątku po PZPR, działał w komisjach ustawodawczej, obrony narodowej, sprawiedliwości oraz Komisji ds. Służb Specjalnych. Twierdzi, że był wtedy "niewygodny dla tych z lewa, prawa i środka, bo każdą z tych opcji potrafił krytyką sprowadzić na ziemię". Krytykowałem komunistyczny styl działania sądów i prokuratur - wylicza. Sędziowie, którzy poczuli się znieważeni i pomówieni, skierowali przeciwko niemu sprawę do sądu. Proces karny toczył się przed Sądem Rejonowym w Szczecinie. W odpowiedzi Kopczyński napisał kilkanaście pozwów przeciw prezesom sądów i szefom prokuratur. Sąd zamierzał poddać go badaniom psychiatrycznym, ale Kopczyńskiemu udawało się tego uniknąć. Trafił do aresztu, z którego wyszedł dzięki poręczeniu dziekana Okręgowej Izby Adwokackiej w Szczecinie.
Parlamentarzyści Samoobrony zapewniają zaś, że będą korzystać głównie z własnej tradycji. Czy tak jak blokowali drogi i granice spróbują również zablokować prace Sejmu? - Tak może się zdarzyć. Ale poczekajmy. My mamy konkretne projekty ustaw i zmian ustaw. Jeżeli jednak będziemy lekceważeni, jeżeli wszyscy będą przeciwko nam, nie będą przyjmować takich rozwiązań, które przeciętnemu człowiekowi pozwolą godnie żyć, to może dojść i do takich aktów - deklaruje Andrzej Lepper, lider Samoobrony.
Agnieszka Filas, Grzegorz Pawelczyk