Sopockie interesy Karnowskiego znów w prokuraturze

Sopockie interesy Karnowskiego znów w prokuraturze

Dodano:   /  Zmieniono: 1
fot. Wikipedia
Sprawa prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego wraca do prokuratury z zaleceniem uzupełnienia materiału dowodowego - poinformował w środę PAP wiceprezes Sądu Okręgowego w Gdańsku, Rafał Terlecki.

Jak wyjaśnił Terlecki, Sąd Rejonowy w Sopocie - do którego trafił akt oskarżenia w sprawie Karnowskiego - zalecił prokuraturze m.in. podjęcie czynności, które wyjaśniłyby wiarygodność nagrań, na których opiera się główny punkt oskarżenia. Sąd zwrócił też uwagę na fakt, że stenogramy wspomnianych nagrań są niepełne.

Akt oskarżenia przeciwko prezydentowi Sopotu Jackowi Karnowskiemu - zawierający sześć zarzutów, w tym pięć korupcyjnych - skierowała do sądu przed trzema tygodniami Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku.

Wśród zarzutów postawionych Karnowskiemu było m.in. zażądanie w marcu 2008 r. łapówki w postaci dwóch mieszkań od miejscowego biznesmena Sławomira Julkego. Zdaniem biznesmena, który planował przebudować strych kamienicy w Sopocie, prezydent chciał dostać lokale jako zapłatę za pomoc w uzyskaniu od swoich urzędników koniecznych pozwoleń na przebudowę. Przedsiębiorca nagrał rozmowę z prezydentem Sopotu i dostarczył śledczym kopię nagrania. Jak zeznał Julke, dyktafon, na którym znajdował się oryginał, został zniszczony.

PAP, PP

 1
  • palę kota   IP
    Spokojnie, Karnowski reprezentuje PO - a więc z założenia jest niewinny, winne są tylko PiS-ury - tylko trzeba je wrobić.

    Czytaj także