Zuzanna Kurtyka zapowiada, że stowarzyszenie Katyń 2010 nie zamierza zmienić swojej nazwy na Smoleńsk 2010.
Założycielka stowarzyszenia i żona Jana Kurtyki mówi, że nie może zrozumieć argumentacji części rodzin katyńskich, które żądają zmiany nazwy stowarzyszenia na Smoleńsk 2010. Wypowiedziała się dziś na ten temat po ceremonii odsłonięcia tablicy upamiętniającej jej męża, w siedzibie krakowskiego IPN, w Wieliczce.
13 sierpnia to dla Kurtyki symboliczna data. Dziś jej mąż obchodziłby swoje 50 urodziny. To dlatego ta data została wybrana na upamiętnie jego osoby. Na tablicy znajduje się logo IPN i wizerunek Matki Boskiej Katyńskiej, a
poniżej widnieje napis: "Pałac Konopków z XVIII wieku, odnowiony na początku XXI wieku staraniem dr hab. Janusza Kurtyki (1960 - 2010), dyrektora oddziału IPN w Krakowie (2000 - 2005), prezesa IPN (2005-2010), tragicznie
zmarłego w katastrofie samolotu prezydenckiego w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r."
Pytana o śledztwo w sprawie wyjaśnienia katastrofy prezydenckiego samolotu powiedziała - to jeden wielki dramat, ze strony rosyjskiej i polskiej. Nie widzę sojusznika w polskiej prokuraturze wojskowej, a Państwo Polskie ograniczyło się do wypłacenia obiecanych pieniędzy i pozostawiło rodziny samym sobie.
Zmiany nazwy Stowarzyszenia Katyń 2010 na Smoleńsk 2010 chce Dolnośląska Rodzina Katyńska. Nie podoba jej się również używanie sformułowania "Smoleńsk to drugi Katyń". Takiego rozwiązania domagają się też Rodziny Katyńskie z południowej Polski i z Lublina.
kb, gazeta.pl
13 sierpnia to dla Kurtyki symboliczna data. Dziś jej mąż obchodziłby swoje 50 urodziny. To dlatego ta data została wybrana na upamiętnie jego osoby. Na tablicy znajduje się logo IPN i wizerunek Matki Boskiej Katyńskiej, a
poniżej widnieje napis: "Pałac Konopków z XVIII wieku, odnowiony na początku XXI wieku staraniem dr hab. Janusza Kurtyki (1960 - 2010), dyrektora oddziału IPN w Krakowie (2000 - 2005), prezesa IPN (2005-2010), tragicznie
zmarłego w katastrofie samolotu prezydenckiego w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r."
Pytana o śledztwo w sprawie wyjaśnienia katastrofy prezydenckiego samolotu powiedziała - to jeden wielki dramat, ze strony rosyjskiej i polskiej. Nie widzę sojusznika w polskiej prokuraturze wojskowej, a Państwo Polskie ograniczyło się do wypłacenia obiecanych pieniędzy i pozostawiło rodziny samym sobie.
Zmiany nazwy Stowarzyszenia Katyń 2010 na Smoleńsk 2010 chce Dolnośląska Rodzina Katyńska. Nie podoba jej się również używanie sformułowania "Smoleńsk to drugi Katyń". Takiego rozwiązania domagają się też Rodziny Katyńskie z południowej Polski i z Lublina.
kb, gazeta.pl