"Jaruzelski działał na rzecz uniezależnienia nas od ZSRR"

"Jaruzelski działał na rzecz uniezależnienia nas od ZSRR"

Dodano:   /  Zmieniono: 20
Tomasz Nałęcz (fot. WPROST) / Źródło: Wprost
- Prezydent przed spotkaniem z Dmitrijem Miedwiediewem zdecydował się skorzystać z wiedzy swoich poprzedników, a także byłych premierów RP. Zostali oni zaproszeni z głosem doradczym - tłumaczy zaproszenie gen. Jaruzelskiego na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego prof. Tomasz Nałęcz w rozmowie z "Polską The Times".
Nałęcz podkreśla, że Jaruzelski ani pozostali zaproszeni na spotkanie byli premierzy i prezydenci nie zostali członkami Rady a ich obecność na jej posiedzeniach "ma charakter doradczy, ekspercki". - Prezydent może sięgnąć po ich wiedzę i doświadczenie za każdym razem, gdy będzie tego wymagać sytuacja - zaznacza Nałęcz. - To zresztą dobrze wpisuje się w styl prezydentury Bronisława Komorowskiego, który uważa, że przy rozwiązywaniu problemów istotnych dla Polski nie warto zwracać uwagi na polityczne różnice i historyczne zaszłości, jeśli można poprosić kogoś o pomoc - dodaje doradca prezydenta. I zaznacza, że "jeśli chodzi o determinację w walce z komunizmem i jego zakłamaniem, prezydent jest poza wszelkim podejrzeniem". - On nie musi sobie dzisiaj retuszować życiorysu i poprawiać samopoczucia walką z gen. Jaruzelskim w realiach roku 2010 - podkreśla Nałęcz. I przypomina, że gen. Jaruzelski "bardzo lojalnie wspierał on wysiłki rządu Tadeusza Mazowieckiego na rzecz uniezależnienia nas od ZSRR".

Nałęcz podkreśla, że gen. Jaruzelski został zaproszony na posiedzenie RBN jako były prezydent, a nie jako I sekretarz PZPR. - Zaręczam więc, że mimo wszystkich ciepłych słów, które o Gierku wypowiadał Jarosław Kaczyński, nawet gdyby on żył, na posiedzeniu byśmy go nie zobaczyli - zaznacza.

arb, "Polska The Times"

 20

Czytaj także