Głosowała "na dwie ręce". Umorzono śledztwo

Głosowała "na dwie ręce". Umorzono śledztwo

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Łódzka prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie głosowania "na dwie ręce" przez byłą już miejską radną - poinformował we wtorek rzecznik prokuratury Krzysztof Kopania. Dodał, że postępowanie dotyczące poświadczenia nieprawdy i przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego zostało umorzone ze względu na "znikomy stopień społecznej szkodliwości".
O sprawie głosowania "na dwie ręce" napisał pod koniec sierpnia "Super Express". Według gazety ówczesna radna SLD Iwona Bartosik podczas jednego z głosowań miała - naciskając guzik elektronicznego urządzenia - zagłosować także za nieobecnego na sali partyjnego kolegę, radnego Józefa Niewiadomskiego. Głosowanie dotyczyło uchwały o sprzedaży akcji miejskiego Łódzkiego Przedsiębiorstwa Ogrodniczego.

Kilka dni później radna przyznała, że na sesji głosowała za swego partyjnego kolegę. Oświadczyła jednak, że miała jego pełnomocnictwo i głosowała na jego prośbę; jej zdaniem nie dopuściła się oszustwa. Po publikacji śródmiejska prokuratura z urzędu wszczęła czynności sprawdzające w tej sprawie. Po ich przeprowadzeniu prokuratura zdecydowała o wszczęciu śledztwa.

Jak powiedział Kopania, bezspornym jest fakt, że radna oddała głos nie tylko za siebie, ale i za swojego kolegę. Jednak jak ustalono, "fakt oddania głosu za kolegę" nie zmienił wyników głosowania, nie wpłynął także na "istnienie bądź nie kworum potrzebnego do jego przeprowadzenia". Zdaniem prokuratury zachowanie radnej nie spowodowało "żadnej realnej szkody w samym głosowaniu". Ustalono również, że było to jednorazowe działanie radnej, a ona sama "wyraziła skruchę".

Iwona Bartosik po ujawnieniu sprawy głosowania najpierw zawiesiła swoje członkostwo w klubie radnych SLD, a później zrezygnowała z członkostwa w partii. Do końca kadencji była radną niezrzeszoną. W listopadowych wyborach samorządowych nie startowała.

pap, ps

+
 1

Czytaj także