"Tusk zaufał Rosji, a Rosja mu szkodzi"

"Tusk zaufał Rosji, a Rosja mu szkodzi"

Dodano:   /  Zmieniono: 89
Paweł Piskorski (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Obserwując nasze relacje z Rosją nie sposób oprzeć się wrażeniu, że władze tego kraju od kilku miesięcy konsekwentnie działają na szkodę Donalda Tuska i prowadzonej przez niego polityki – ocenia były prezydent Warszawy Paweł Piskorski.
Piskorski przypomina, że wyjaśniając przyczyny katastrofy smoleńskiej Rosjanie mieli potwierdzić, że stosunki między Rosją a Polską weszły w nową fazę. Jednak zdaniem dawnego polityka PO, działania MAK-u i rosyjskiej prokuratury mają prowokacyjny charakter. - Nie stwarzają wrażenia instytucji, którym zależy na rzetelnym wyjaśnieniu przyczyn katastrofy - uważa były europoseł.

Paweł Piskorski podkreśla, że Polacy życzliwie przyjęli fakt, iż polski premier obdarzył Rosję zaufaniem. - Donald Tusk przedsięwziął wiele kroków na rzecz poprawy polsko–rosyjskich stosunków - pisze były europoseł. Jego zdaniem, polityka polskiego premiera nie sprawdziła się. - Strona rosyjska działa na niekorzyść Tuska - zauważa Piskorski. Ocenia, że chęć poprawienia stosunków z Rosją uczyniła z Donalda Tuska "raczej petenta niż równorzędnego partnera, z którym Rosjanie w jakikolwiek sposób się liczą".

Teraz - ocenia Piskorski - Platforma płaci za tę politykę spadkiem poparcia. Rosjanie - kontynuuje - dostarczają też opozycji argumentów, by krytykować rząd. - Raport MAK-u oraz nieudolna i spóźniona reakcja polskiego rządu postawiły pod znakiem zapytania państwowe i polityczne przywództwo Donalda Tuska - ocenia Paweł Piskorski.

MK

 89

Czytaj także