Pozwolą, ale trzeba im zapłacić 300 tysięcy
Zgodnie z projektem, w internecie będzie można - po uzyskaniu zgody ministra finansów - urządzać zakłady wzajemne. Kapica poinformował, że na podmioty świadczące takie usługi projekt nakłada jednak szereg ograniczeń, np. nie mogą one oferować zakładów osobom poniżej 18. roku życia. Zezwolenie na przyjmowanie zakładów za pośrednictwem jednej strony internetowej ma kosztować ponad 300 tys. zł.
- Transakcje wynikające z zakładów wzajemnych powinny być realizowane przez bank krajowy lub poprzez oddział banku zagranicznego, bądź instytucję kredytową prowadzącą działalność przez oddział lub w ramach działalności transgranicznej (zgodnej z regulacjami UE - red.) - wyjaśnił Kapica.
Służby dostaną dostęp do danych
Służby celne będą miały dostęp do "danych telekomunikacyjnych" o podmiotach, które nielegalnie urządzają hazard w sieci lub w nim uczestniczą. W przypadku podejrzenia popełnienia przestępstwa skarbowego celnicy będą mogli m.in. żądać czasowej blokady ich rachunków bankowych.
Ponadto rząd proponuje wprowadzenie systemu rejestracji gości we wszystkich ośrodkach gier oraz audiowizyjny system kontroli gier w kasynach.
Front PO-PiS-PJN
Klub PO popiera rozwiązania zawarte w projekcie - oświadczył poseł Marek Zieliński. Według niego najważniejszym elementem zakazu hazardu w internecie są zapisy umożliwiające odpowiednim służbom skuteczną kontrolę organizowania gier w sieci, w tym oferowanych przez podmioty spoza Polski.
Także PiS opowiedziało się za kontynuowaniem prac nad projektem. Poseł Henryk Kowalczyk zaproponował, by rozważyć wprowadzenie rejestru osób grających na automatach o małych wygranych. - Tam dochodzi zwykle do nadużyć prawa i wiele osób poniżej osiemnastego roku życia korzysta z tych automatów - mówił Kowalczyk.
Lucjan Karasiewicz z PJN powiedział, że jego klub poprze projekt, ponieważ propozycja rządu "porządkuje, precyzuje i wyjaśnia wiele kwestii". Złożył wniosek, by nad projektem pracowała, oprócz komisji finansów publicznych, także komisja sportu. Wniosek Karasiewicza ma być poddany pod głosowanie w piątek.
PSL wątpi
Natomiast Wiesław Rygiel z PSL poddał w wątpliwość skuteczność całkowitego zdelegalizowania hazardu w internecie. - Czy jest to możliwe w dobie tak radykalnego i dynamicznego postępu? - pytał Rygiel. Jego zdaniem niektóre zaproponowane przez rząd przepisy powinny zostać wnikliwie przeanalizowane, aby nie dokonać zbyt daleko idących ograniczeń w prowadzeniu działalności zgodnej z prawem.
Zgodnie z projektem ustawa ma wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.
zew, PAP
