Wiceprezydent Radomia przeprosił homoseksualistów

Wiceprezydent Radomia przeprosił homoseksualistów

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot. Wikipedia) 
Wiceprezydent Radomia Ryszard Fałek przeprosił osoby homoseksualne za wypowiedź prasową, w której - w kontekście projektu „Żywa Biblioteka” - określił homoseksualność jako „postawę dewiacyjną”. Przeprosin domagało się stowarzyszenie „Pracownia Różnorodności".
Fałek zamieścił swoje oświadczenie w formie płatnego ogłoszenia w  czwartkowym wydaniu "Gazety Wyborczej" w Radomiu. Przeprosił w nim „osoby, które poczuły się lub mogły poczuć się dotknięte" określeniem homoseksualizmu jako postawy dewiacyjnej. W oświadczeniu wiceprezydent Radomia napisał m.in., że nie zamierzał obrazić osób homoseksualnych. Według niego zwrot „postawy dewiacyjne” „dotyczył jedynie określenia cechy zachowania pewnego odsetka populacji ludzkiej”, nie zaś – jak powiedział – „jako określenia choroby bądź problemu zdrowotnego”. Wiceprezydent podkreślił, że „homoseksualizm jako zachowanie seksualne został skreślony z listy dewiacji seksualnych” i stanowisko to  zostało zaakceptowane przez Światową Organizację Zdrowia”. Zaznaczył jednak, że takie podejście do problemu jest „często kontestowane w  innych kręgach społecznych”.

Czy przeprosiny wystarczą?

Opublikowania przeprosin domagało się od Fałka Stowarzyszenie Na  Rzecz Lesbijek, Gejów, Osób Biseksualnych, Osób Transpłciowych Oraz Osób Queer „Pracownia Różnorodności". W razie odmowy, przedstawiciele stowarzyszenia zapowiedzieli skierowanie sprawy do sądu.

Przemysław Szczepłocki z „Pracowni Różnorodności" ma zastrzeżenia do pewnych fragmentów oświadczenia, m.in. do tego, w którym Fałek napisał: „nie można jednakże czynić mi zarzutu z tego powodu, iż jestem zwolennikiem propagowania innego niż homoseksualizm modelu zachowania, który ze względu na swoje właściwości jest w pełni pożądany z punktu widzenia określonego systemu wartości, zarówno dla konkretnej jednostki, jak i dla społeczeństwa, w  którym żyje”.

Według Szczepłockiego zdanie to jest wieloznaczne i zawiera dyskusyjne sformułowania. - Nie jest dla mnie zrozumiałe uznawanie homoseksualności za model zachowania, który można propagować. Homoseksualność, podobnie jak biseksualność i heteroseksualność to  orientacje psychoseksualne, których nie można oceniać, bo są to cechy biologiczne – powiedział. Dodał, że na początku maja stowarzyszenie podejmie decyzje, czy uzna oświadczenie Fałka za wystarczające, czy też –  tak jak zapowiadało - skieruje sprawę do sądu.

Złu nie ulegnie

„Pracownia Różnorodności" domaga się także przeprosin od radnego PiS z  Radomia Sławomira Adamca, który m.in. nazwał homoseksualność „dewiacją” i sprzeciwił się uczestnictwu geja w realizowanym w Radomiu projekcie „Żywa Biblioteka”. Adamiec powiedział w czwartek, że nie zamierza przepraszać za  swoje słowa, ponieważ – jak stwierdził - „powiedział prawdę i nikogo nie  obraził”. - Jeżeli dojdzie do postępowania sądowego, wolę poddać się karze, niż ulec złu – zaznaczył.

Gej w Bibliotece

Ideą „Żywej Biblioteki" jest stworzenie możliwości poznania doświadczeń przedstawicieli grup mniejszościowych, które są szczególnie narażone na wykluczenie społeczne. Zainteresowani mogą poznać ich historie, a następnie o nich podyskutować. Początkowo „Żywa Biblioteka” miała odbywać się w podległej miastu placówce kultury – Resursie Obywatelskiej. Udział geja w projekcie wzbudził jednak sprzeciw radnego Adamca. Po jego interwencji u wiceprezydenta Fałka, szefowa Resursy Obywatelskiej zasugerowała organizatorom, by wycofali geja z projektu. Oni jednak uznali, że byłoby to sprzeczne z ideą projektu i przenieśli jego realizację do prywatnej kawiarni artystycznej. Za naciski na szefową Resursy skrytykowała władze Radomia Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

zew, PAP