„Karpiarstwo to moja pasja” – podkreśla Sylwia Tkacz, która pobiła niedawno rekord Polski kobiet w tej kategorii. Jak informowała za pośrednictwem Facebooka, wyciągnęła z wody rybę o wadze 36,8 kg.
Rekordowy karp. Sylwia Tkacz o swoim sukcesie
„Nie skupiam się wyłącznie na liczbach, ale nie ukrywam pobicie własnego PB zawsze jest czymś wyjątkowym i daje satysfakcję. Kiedy waga razem z workiem pokazała 39 kg… po prostu mnie zatkało!” – pisała na swoim profilu w mediach społecznościowych. „Ostatecznie 36,8 kg to mój nowy rekord osobisty i ogromna radość, duma oraz emocje, których nie da się opisać słowami!” – podkreślała.
Jej wyczyn opisał dokładniej portal Sport.pl. – Moja przygoda z łowieniem dużych karpi rozpoczęła się około 11 lat temu, a pasją zaraził mnie narzeczony. Po złowieniu pierwszego karpia ważącego ponad 10 kilogramów wiedziałam, że to jest właśnie to. Dziś każdą wolną chwilę i każdy urlop spędzam nad wodą – opowiadała Tkacz dziennikarzom.
Jak wspominała, przy okazji rekordowego połowu zamieniała się z narzeczonym. Kiedy przyszła jej kolej i zacięła, poczuła ogromny opór. – Ryba początkowo spokojnie płynęła w stronę brzegu, ale pod koniec holu pokazała swoją prawdziwą siłę. Wiedzieliśmy, że to naprawdę wielki okaz, bo pojawił się problem z podniesieniem go do ważenia – relacjonowała.
Karpiarka z Polski pobiła rekord. Łowiła w Austrii
Sylwia Tkacz dokonała rekordowego połowu w Austrii na łowisku o nazwie Glory Hole. Po wszystkim wypuściła rybę do wody w myśl modnej obecnie zasady „Catch&Release” (złów i wypuść).
Dziennikarze potwierdzili, że po przekroczeniu 35 kilogramów stała się posiadaczką rekordu. Poprzedni najlepszy wynik padł w 2020 roku i należał do Justyny Brodziuk. Na Jeziorze Miłoszewskim złowiła ona karpia o wadze 34,15 kg.
Czytaj też:
Złowił gigantycznego okonia, padł rekord. Wędkarz nie żyje Czytaj też:
Wędkarz z Polski ustanowił nowy rekord. Tyle ważył potężnych rozmiarów okaz
