W Pałacu Prezydenckim narasta niepokój związany z aferą Zondacrypto – wynika z ustaleń Jacka Gądka opublikowanych w Newsweeku i Onecie. Współpracownicy Karola Nawrockiego próbują nie dopuścić do powiązania prezydenta ze sprawą, jednak zadania nie ułatwiają im kolejne weta wobec ustaw regulujących rynek kryptowalut.
– Zondacrypto to wielki syf. Nawrocki to wie – przyznał jeden z polityków z kręgu głowy państwa. Inny rozmówca portalu miał stwierdzić, że w Pałacu panuje „rozedrganie”, choć publicznie jego przedstawiciele przekonują, że zarzuty Donalda Tuska traktują z dystansem.
Pałac obawia się planu Tuska?
Według rozmówców Onetu dla prezydenta najlepszym scenariuszem byłoby szybkie wygaśnięcie afery. Problem w tym, że premierowi ma zależeć na jak najdłuższym utrzymywaniu jej w centrum politycznej debaty. Prokuratura dysponuje bowiem wyjaśnieniami, dokumentami i nagraniami przekazanymi przez Przemysława Krala.
Donald Tusk sugerował w Sejmie, że tajemniczy „pan X” miał obiecywać Kralowi załatwienie ułaskawienia po zwycięstwie Nawrockiego w wyborach. Prezydent odrzucił te insynuacje i przekonywał, że osoba składająca podobne obietnice powinna zostać zgłoszona prokuraturze.
Ludzie Nawrockiego wskazują również, że Kral zabiega obecnie o jak najłagodniejszy wyrok i współpracuje ze śledczymi. Ich zdaniem podważa to wiarygodność opowieści o obiecanym ułaskawieniu.
Zbigniew Bogucki „walczy o życie”
Szczególnie trudna ma być sytuacja szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego, który odpowiada za publiczną obronę decyzji Nawrockiego. – Bogucki walczy o swoje życie w polityce – ocenił rozmówca z otoczenia głowy państwa. Jego wystąpienie w Sejmie po przemówieniu Tuska miało zostać potraktowane jako najpoważniejszy sprawdzian w dotychczasowej karierze.
Pałac znalazł się w politycznej pułapce. Podpisanie rządowej ustawy mogłoby zostać przedstawione jako kapitulacja przed premierem, natomiast kolejne weto pozwala obozowi władzy oskarżać prezydenta o blokowanie regulacji giełd kryptowalutowych.
Nawrocki chce zatrzymać wyborców Mentzena
Źródła Onetu wskazują, że przy pierwszym wecie kluczowa była obawa przed utratą poparcia inwestujących w kryptowaluty wyborców Sławomira Mentzena. Nawrocki zabiegał o ich głosy przed drugą turą wyborów i publicznie zapewniał, że nie dopuści do wprowadzenia nadmiernie restrykcyjnych przepisów.
Po kolejnych wetach prezydent przedstawiał własne projekty, będące zmodyfikowanymi wersjami propozycji rządu. Donald Tusk nie zgodził się jednak na kompromis. Według Onetu właśnie dlatego Pałac obawia się, że operacja politycznego wiązania Nawrockiego z kryptoaferą może okazać się skuteczna, zwłaszcza wśród wyborców spoza tradycyjnego elektoratu prawicy.
Czytaj też:
Afera Zondacrypto zniechęciła Polaków do kryptowalut? Liczby nie kłamią Czytaj też:
Pałac Prezydencki coraz bardziej wciągany w aferę Zondacrypto? Teraz celem jest Bogucki
