Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, poinformował we wtorek o złożeniu nowego projektu ustawy o rynku kryptoaktywów. Dokument jest bardzo podobny do propozycji przedstawionej przez Karola Nawrockiego w maju 2026 roku. Zmiany dotyczą głównie redakcji oraz przepisów przejściowych. Projekt jest także zbliżony do ustawy przygotowanej przez rząd, którą prezydent zawetował. Najważniejsze różnice obejmują kilka aspektów, przede wszystkim blokowanie rachunków, wpisywanie domen internetowych do rejestru KNF oraz wysokość opłat za nadzór.
Ustawa o kryptoaktywach. Blokada rachunku na trzy miesiące zamiast sześciu
Zarówno rząd, jak i prezydent chcą umożliwić Komisji Nadzoru Finansowego blokowanie rachunków pieniężnych i kryptoaktywów oraz wstrzymywanie podejrzanych transakcji na 96 godzin. Taka blokada mogłaby zostać następnie przedłużona. Rząd proponował maksymalnie sześć miesięcy. W projekcie prezydenckim ten okres skrócono do trzech miesięcy. Przedłużenie blokady wymagałoby wcześniejszej zgody sądu administracyjnego.
Projekt Karola Nawrockiego przewiduje również odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa, jeśli blokada zostałaby zastosowana lub przedłużona niezgodnie z prawem.
Niższe opłaty dla firm z rynku kryptowalut
Różnice dotyczą także kosztów nadzoru sprawowanego przez KNF. W przypadku emitentów tokenów maksymalna opłata miałaby wynosić 0,1 proc. średniej sumy zobowiązań finansowych. Rząd proponował limit na poziomie 0,5 proc.
Dla dostawców usług związanych z kryptoaktywami projekt prezydenta przewiduje opłatę do 0,1 proc. średnich przychodów. W ustawie rządowej było to maksymalnie 0,4 proc.
Kiedy KNF będzie mogła zablokować stronę?
Prezydent chce, by do rejestru nieuczciwych domen trafiały wyłącznie strony prowadzące działalność bez wymaganego zezwolenia. W przypadku innych naruszeń KNF miałaby wpisywać podmiot na listę ostrzeżeń i żądać opublikowania komunikatu na jego stronie. Za niewykonanie tego obowiązku groziłaby kara do 1 mln zł.
Projekt rządu pozwalał na blokowanie domen również przy innych naruszeniach przepisów MiCA, jeśli byłoby to konieczne, by zapobiec poważnym szkodom.
Rząd przygotowuje własną ustawę o kryptowalutach
Rzecznik rządu Adam Szłapka zapowiedział, że Ministerstwo Finansów ponownie złoży projekt zbliżony do wcześniejszej wersji. Karol Nawrocki trzykrotnie wetował dotychczasowe ustawy, a Sejm za każdym razem nie zdołał odrzucić jego decyzji. Podczas ostatniego głosowania zabrakło 25 głosów.
Przyjęcie krajowych przepisów jest potrzebne do stosowania unijnego rozporządzenia MiCA. Bez nich polskie firmy nie mogą uzyskać zezwolenia na działalność od KNF. Na krajowym rynku mogą obecnie działać transgranicznie podmioty posiadające licencję wydaną w innym państwie Unii Europejskiej.
Temat ustawy powrócił w czasie afery Zondacrypto
Sprawa ustawy o kryptoaktywach powróciła ostatnio, gdy na jaw wyszły nowe fakty dotyczące afery Zondacrypto i jej powiązań, m.in. z politykami prawicy, w tym posła PiS Michała Moskala.
Czytaj też:
Nowe fakty w sprawie Zondacrypto. Na jaw wyszło, kto naprawdę trząsł interesem Czytaj też:
Tusk o „panice” w Pałacu Prezydenckim. „Na początek kilka słów prawdy”
