Twarzą giełdy BitBay, działającej później jako Zondacrypto, był Sylwester Suszek, biznesmen kojarzony z drogimi samochodami i helikopterem, zaginiony w 2022 roku. Z dokumentów i akt spraw karnych wynika jednak, że w pierwszych latach działalności giełdy jedną z jej najważniejszych postaci był Roman Ż. 48-letni biznesmen formalnie nie posiadał w BitBay ani jednego udziału. Mimo to miał własny gabinet w katowickiej siedzibie firmy, zatwierdzał faktury i otrzymywał raporty dotyczące jej działalności.
Człowiek w cieniu BitBay i Zondacrypto. Roman Ż. miał odgrywać kluczową rolę
Z ustaleń TVN24 wynika, że po 35 proc. udziałów BitBay należało początkowo do szwagra Romana Ż. oraz Marka K., opisywanego jako jego wieloletni współpracownik. Sylwester Suszek miał 15 proc. Generalnym wykonawcą nowej siedziby giełdy przy ulicy Kępowej w Katowicach była spółka kierowana przez siostrę Romana Ż. Zachowana korespondencja dotycząca wyposażenia budynku wskazuje, że przygotowano tam również „biuro p. Romana”.
Roman Ż. i Suszek prowadzili wspólne interesy. W 2018 roku kupili jako osoby prywatne dom z basenem na hiszpańskim wybrzeżu. Cena wyniosła 760 tys. euro plus VAT.
Zeznania o początkach BitBay
Prokuratura od około 10 lat dysponuje protokołem przesłuchania podejrzanego w innej sprawie. Mężczyzna twierdził, że Roman Ż. zarządzał firmami wykorzystywanymi w karuzeli podatkowej, a uzyskane pieniądze przeznaczał między innymi na nieruchomości i pożyczki.
Według jego wyjaśnień Roman Ż. miał również założyć spółkę BitBay. To relacja podejrzanego, a nie prawomocne ustalenie sądu.
Z karty karnej wynika, że jeszcze przed poznaniem Suszka Roman Ż. miał osiem prawomocnych wyroków, między innymi za oszustwa, fałszowanie dokumentów, przywłaszczenie i udział w grupie przestępczej.
5000 bitcoinów i inwestycja w Dubaju
W 2017 roku Sylwester Suszek pożyczył spółce Certa Terra 5000 bitcoinów. Roman Ż. miał następnie przewalutować środki na ponad 4,2 mln euro i zlecić ich przelew do podmiotu ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Kilka dni później rachunek zablokowała prokuratura z powodu podejrzenia prania pieniędzy.
Suszek zeznał w sądzie, że pomysł inwestycji związanej z kopaniem kryptowalut w Dubaju pochodził od Romana Ż.
Roman Ż. w areszcie. Prokuratura stawia zarzuty
Roman Ż. został zatrzymany w sobotę. Według śledczych miał przygotowywać się do wyjazdu do Chin. W poniedziałek sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Prokuratura zarzuca mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przywłaszczenie blisko 8 mln zł powierzonych giełdzie przez użytkowników.
Niezależnie od tej sprawy przed katowickim sądem trwa proces, w którym Roman Ż. został oskarżony o kierowanie grupą przestępczą i wypranie co najmniej 28 mln zł za pośrednictwem rachunków BitBay. Wyrok dotąd nie zapadł, a oskarżony nie przyznaje się do winy.
Śledztwo dotyczące działalności giełdy Zondacrypto zostało połączone ze sprawą zaginięcia Sylwestra Suszka.
Czytaj też:
Roman Ż. miał już wykupiony bilet do Chin. Nowe fakty w sprawie Zondacrypto Czytaj też:
Zatrzymany wspólnik Suszka chce mówić? Żurek: zeznania są bardzo obszerne
