Roman Ż., wieloletni wspólnik zaginionego założyciela giełdy BitBay Sylwestra Suszka, nadal składa wyjaśnienia w katowickim wydziale Prokuratury Krajowej. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek przekazał w niedzielę, że przesłuchanie jest długie i prawdopodobnie będzie kontynuowane w poniedziałek.
Według prokuratora generalnego może to oznaczać, że zatrzymany zdecydował się przekazać śledczym posiadane informacje. – To jest sygnał dla nas wszystkich, że ta osoba chce mówić, że chce współpracować z prokuraturą – ocenił Żurek w rozmowie z TVP Info.
Minister zaznaczył, że osoba odmawiająca składania wyjaśnień zazwyczaj szybko kończy udział w czynnościach. W przypadku Romana Ż. przekazywane informacje mają być natomiast bardzo obszerne. Żurek nie ujawnił, czego dokładnie dotyczą ani czy zatrzymany formalnie zadeklarował współpracę.
Roman Ż. miał planować wyjazd do Chin
Roman Ż. został zatrzymany w sobotę na terenie województwa śląskiego przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.
Prokuratura Krajowa informowała, że powodem działania była uzasadniona obawa ucieczki. Podczas przeszukań miejsca zatrzymania oraz miejsca zameldowania mężczyzny zabezpieczono wartościowe przedmioty i dokumentację dotyczącą Zondacrypto.
Żurek ujawnił, że służby zdecydowały się przyspieszyć działania po uzyskaniu informacji o możliwym wyjeździe Romana Ż. z Polski. – Mieliśmy mocne informacje, że Roman Ż. chce opuścić Polskę, że chce się udać do Chin – powiedział minister.
Roman Ż. jest wieloletnim wspólnikiem Sylwestra Suszka, założyciela giełdy BitBay, która później przyjęła nazwę Zondacrypto. Suszek zaginął w marcu 2022 roku. Żurek stwierdził, że ze sprawą giełdy może być związane jego prawdopodobne zabójstwo. Okoliczności zaginięcia przedsiębiorcy pozostają przedmiotem śledztwa.
Żurek apeluje do Ziobry o współpracę
Minister sprawiedliwości zwrócił się również do Zbigniewa Ziobry, którego fundacja otrzymała pieniądze od związanego z Zondacrypto Przemysława Krala. – Zaapelowałem do Zbigniewa Ziobry, żeby może zaczął współpracować z polskim wymiarem sprawiedliwości – powiedział Żurek.
Z ujawnionych przez premiera Donalda Tuska fragmentów zeznań wynika, że Kral miał umówić się na przekazanie Ziobrze 2 mln zł w zamian za pomoc w rozwiązaniu problemów prawnych. Według tej relacji wypłacono część pieniędzy, a pośredniczyć miała żona polityka Patrycja Kotecka.
Ziobro potwierdził, że kierowana przez niego fundacja przyjęła od Krala darowiznę w wysokości 450 tys. zł. Zapewnił jednak, że nie wiedział wówczas o podejrzeniach dotyczących działalności przedsiębiorcy. Stwierdził też, że posiadając dzisiejszą wiedzę, nie przyjąłby tych pieniędzy.
Jarosław Kaczyński nazwał przyjęcie darowizny błędem, ale bronił Ziobry, przekonując, że były minister nie miał świadomości, z kim ma do czynienia. Żurek ocenił tę reakcję jako niedopuszczalną i pytał, dlaczego Ziobro nie został usunięty z partii.
Czytaj też:
Szefernaker mówił o „cudzie” z udziałem Czarzastego. Skrytykował też posłów PiS Czytaj też:
Kolejne zatrzymanie w aferze Zondacrypto. Prokuratura potwierdza komunikatem
