Rafał Leśkiewicz odniósł się na antenie TVN24 do ustaleń Wirtualnej Polski i TVN24 dotyczących Tomasza Sakiewicza i Przemysława Krala. Rzecznik prezydenta nazwał doniesienia „bujdą na resorach” i zapewnił, że Karol Nawrocki nikogo nie upoważnił do składania obietnic dotyczących ułaskawienia.
— Prezydent Karol Nawrocki nigdy nie spotkał się z Przemysławem Kralem — przekonywał Leśkiewicz.
Jak dodał, nie było także prób umówienia takiego spotkania ani rozmów dotyczących Zondacrypto.
„Pan X” z protokołu śledztwa? O nim mówił Tusk w Sejmie
Na początku września, przed głosowaniem nad odrzuceniem prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów, Donald Tusk odczytał w Sejmie fragment protokołu przesłuchania w sprawie Zondacrypto.
W cytowanych wyjaśnieniach pojawił się „pan X”, który miał obiecywać szefowi giełdy pomoc w uzyskaniu prezydenckiego ułaskawienia, gdyby ten został skazany. Premier nie ujawnił nazwiska, powołując się na dobro postępowania.
Według ustaleń WP i TVN24 „panem X” ma być Tomasz Sakiewicz, współwłaściciel i prezes Telewizji Republika. Byli pracownicy oraz współpracownicy Zondacrypto twierdzą, że Kral opowiadał im o obietnicy ułaskawienia, która miała być związana z finansowaniem reklam i konferencji organizowanych przez stację.
Tomasz Sakiewicz nie odpowiedział redakcjom na pytania dotyczące tych twierdzeń.
Rzecznik Nawrockiego mówi o „grze politycznej”
Leśkiewicz ocenił, że sprawa jest elementem politycznego scenariusza Donalda Tuska. Pytany o powoływanie się Sakiewicza na wpływy w Pałacu Prezydenckim, odpowiedział, że „różni ludzie różne rzeczy mówią”.
Rzecznik zaznaczył jednocześnie, że mówi „z pełną odpowiedzialnością”: prezydent nie utrzymywał relacji z Kralem i nie prowadził rozmów dotyczących Zondacrypto.
Były agent CBA pojawia się w sprawie
W rozmowie poruszono także wątek Artura Chodzińskiego, byłego funkcjonariusza CBA pojawiającego się w materiałach dotyczących giełdy. Miał on przygotowywać dla Krala raporty zawierające dane dziennikarza śledczego.
Leśkiewicz przekonywał, że Chodziński nie miał szczególnych relacji z prezydentem, a podczas wizyty w Kancelarii Prezydenta jedynie zrobił sobie z nim zdjęcie. Sam fakt złożenia Kralowi obietnicy ułaskawienia pozostaje twierdzeniem opisanym przez media — nie ma dowodu, że deklaracja była uzgodniona z Karolem Nawrockim.
Czytaj też:
Na jaw wyszła tożsamość „pana X”. Sakiewicz miał obiecywać Kralowi ułaskawienie za miliony Czytaj też:
Nerwowo w Pałacu Nawrockiego. „Zondacrypto to wielki syf”
